łączenie plików avi?


Cytat:| 1) MEncoder - przy przewijaniu przez moment pozostaja kolorki
| z poprzednich klatek (takie rozmazanie czy cos)

A, to miałem parę razy. Zwykle chodziło o coś z framerate, trzeba było
ręcznie wymusić.



a jest na to jakas ogolna metoda (zeby zapisac w skrypcie) czy kazdy
przypadek trzeba potraktowac indywidualnie?

Cytat:| 2) avidemux - czasami ma problemy z dolna krawedzia filmow, robi sie
| kaszanka
| 3) avimerge - ten akurat zle laczy dzwiek, niby jest opcja "b" ale jej
| wylaczenie tylko czasami pomaga

Czyli w sumie trzeba mieć kilka nrzędzi i w zależności od przypadku brać
te, które dało najlepszy rezultat?



Dokladnie, ja najpierw uzywam avidemux a jak on zle laczy to biore avimerge.

 

PLD, Slackware, BSD

Cytat:

| Jak pogrupowalibyście te systemy ze względu (od najprostszego do
| najtrudniejszego) na łatwość obsługi? PLD, Slackware, FreeBSD,
| OpenBSD
To indywidualna sprawa.



racja kazdy musi sprobowac systemu zeby zdecydowac ktory jemu odpowiada
Cytat:Moja ścieżka: RedHat-Slackware-PLD-OBSD-NBSD



a moja sciazka wyglada tak
mandrake -debian woody (krotko ze wzgledu na wersje oprogramowania) -
slackware -gentoo -archlinux (przy tym juz chyba zostane)
bardziej desktopowe traktowanie linuska choc korzystam
tez z apache'a php itp
do autora watku:
takze jak widzisz metoda "try and buy" jest najlepsza ;-) no w tym
przypadku "try and use" :D

Pytanie o pieniadze - troche OT

Cytat:
Ja przed zaczeciem kazdgo projektu wreczam klientowi oszacowanie, na ktorym

ukonczonego projektu. Jesli nie wrecza, dzwonie raz kazdego nastepnego
dnia,

zatwierdzonego oszacowania nalezne z gory, reszta przy wreczeniu. Klienta
trzeba wychowac. W koncu sie nauczy.



Taka metoda jest dobra, ale u mnie moze skutkowac w przypadku klientow
indywidualnych, tzn. firm, z ktorymi pracuje. Natomiast jak jednoczesnie
biore zlecenia z agencji (duzej i ponoc dobrej) to szlag mnie trafia.... Ci
klienci indywidualni placa na ogol bardzo szybko , tzn. w ciagu tygodnia, bo
wymagaja ode mnie na ogol wariackiego tempa i jakosci, a ze to dostaja, to
traktuja odpowiednio :))
Ale dzieki za dobre rady, sprobujemy zastosowac przy nowych klientach.
Pozdrawiam
Magda

Czy jest możliwy napęd gazowy na kolei?

Cytat:
Hm. Chyba elektryki, jak nie zapomne, to sprawdze.
 W przypadku drugim - czy brano pod uwage alternatywne
| metody pozyskiwania e. e.?

Nie, porownywano status quo. Jako wytlumaczenie podano wzrost masy
wagonow (bezpieczenstwo), szybki rozwoj techniki w motoryzacji
indywidualnej, oraz niemoznosc prowadzenia skladow dwupokladowych
(ponos skrajnia nie pozwala).



Rozumiem, ze chodzi o Wielka Brytanie tylko, bo w cywilizowanym swiecie
wagony dwupokladowe (pietrowe jak rozumiem) to juz od dawna sie stosuje.
A w ogole to co mozna powiedziec o obiektywizmie pisma, ktore sie nazywa
"World Highways" ;)

(przypominam, ze nie tak dawno DB robila jakies obiczenia i wyszlo jej,
ze nie ma samochodu, ktory by spalil tak malo paliwa, ile odpowiada
przypada na jednego pasazera pociagu ICE) - wiec badania mozna robic w
tej dziedzinie w ten sposob, ze sie wymysli jakas teze (albo wymysli
sie, ze sie jakas obali), a swiat jest na tyle duzy, ze jakies dane sie
do tego dopasuje...

Pozdrowienia

 

Funkcja kwadratowa - bardzo wazne

Cytat:
do

| nie wiem skad siem wziely te warunki np: f(x)=(x-1)(x-4) i przedzial
(2,3)
| warunki sa spelnione a w tym przedziale f-cja nie ma ani jednego
| pierwiastka...

| Kurcze, to jakie w koncu powinny byc warunki w tego typu zadaniu (ze ma
miec
| 2 rozne rozwiazania, nalezace do jakiegos przedzialu (a,b)) ?

| Pozdrawiam

| Adam Michalski, 17 lat

Jest wiele podejsc i do kazdego typu funkcji powinno byc dobrane
indywidualnie.
Czasami funkcja jest w postaci takiej, ze wystarcza dwa warunki, innym
razem-trzy, cztery...
Powyzsze odnosi sie do budowania zalozen w oparciu o wykres funkcji.
Jak nie czujesz sie zbyt pewnie w tej metodzie, to pozostaje jeszcze
metoda
shchematyczna, ale jest z nia wiecej roboty:
delta0
a<x1<b
a<x2<b
x1,x2 - pierwiastki
(jak przy x^2 jest wspolczynnik to zalozyc dodatkowo ze jest on != 0)



Tak wiem, tylko ze wlasnie w tym przypadku bardzo czesto jest duzo roboty...

Cytat:Jak masz wiecej czasu, to mozesz zrobic dwoma niezaleznymi sposobami
dzieki
czemu bedziesz mial kontrole..



Czyli, jesli bedzie to np. parabola z a0, to wystarcza warunki:
delta 0
f(a) 0
f(b) 0
a < xw < b
?

Pozdrawiam

Adam Michalski, 17 lat

No dobrze, blondynka potrzebuje pomocy


Cytat:

Ale mi nie chodziło o używanie komponentów radio group, tylko o jakąś
właściwość GroupIndex - mi się wydawało że jest tam coś takiego, a Pan
Przemekd pisze, że nie ma. Jest tam coś takiego? TRadioButton.GroupIndex?



Nie, to SpeedButtony tak mają i można z nich robić takie "Radio button
grupy" tą metodą. ToolButtons mają właściwość Grouped która robi to samo
dla sąsiednich guzików, tj. łączy je w taką "radio grupę".

Radiobuttony są tak zrobione, że max jeden może być aktywny w obrębie
swojego kontenera, tj. Formy, GroupBoxa czy czego innego Tabsheeta :-)
Dlatego najlepiej je pakować do groupboxów albo używać TRadioGroup.
W tym pierwszym przypadku można je ustawiać np. na Enabled albo nie,
ustawiać im indywidualne kolory itp. W drugim jest to po prostu wybór
jednej opcji z kilku bez wodortysków.

Oczywiście nie tłumaczę tego Lodkowi :-), zakładam, że ktoś inny to
przeczyta, tak mi się ten wątek ładnie podsumował :-)

Tygrys

Lekcje Angielskiego - poszukuje

Cytat:Mi raczej zalezy na indywidualnych lekcjach u mnie w domu, poniewaz nie
mam
czasu dojezdzac na zajacia na miasto.
Poza tym nie mam przekonania do skutecznosci kursow grupowych w moim
przypadku.



aha chcilaem dobrze ale nanic sie zdalem.
czy ty trudno przyswajasz wiedze? potrzebujesz specjalne metody ? to moze
jakis kurs komputerowy i jeszcze jakis nauczyciel?

Ma ktoś materiały (...)


Cytat:

| Ten co nie daje ściągać, to świnia, a ten, co nie ściąga to frajer. ;)

A kim jest ten kto *doniesie* na kanalie-oszusta, ktory stosuje wobec niego
nieuczciwe metody konkurencji? Toz takich to sie w naszym polskim piekielku
chyba linczuje...



A coś takiego jak donosicielstwo jest bardzo dwuznaczne i chyba każdy
przypadek należało by analizować indywidualnie, żeby ocenić, czy
faktycznie było to donosicielstwo, czy nie.

Pozdrawiam
Paweł W.

Ubezpieczenie budowy mieszkania w wypadku plajty developera.

Dnia 10 Apr 2005 13:28:31 +0200, Alicja  

Cytat:Hej,

Pytanie jak w temacie, czy ktorys z bankow w przypadku kredytu  
mieszkaniowego
oferuje cos takiego? Aby w momencie plajty developera uzyskac  
odszkodowanie i
splacenie kredytu. Moze ktores z towarzystw ubezpieczniowych? Google daje
rezultaty jedynie ubezpieczenia budowy od kradziezy itp.

Alicja



   Bank nie udzieli kredytu na niepewnego dewelopera. W koncu to mieszkanie  
jest zabezpieczeniem kredytu.
Żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie ma takiego produktu dla osób  
indywidualnych.
Jedną z metod zabezpieczenia sie jest tzw rachunek powierniczy. Wtedy to  
bank sprawdza i monitoruje dewelopera.

  Pozdrawiam
  Zbyszek

foksal - komu po 7,30?

Ciao

Jednak z pamieci to czasem niezbyt dokladnie.

Po ponownym przyjrzeniu sie wynikom i komentarzom stawiam na wycene kiedys
dokonana przez Businessman -a tj ok 600 baniek za cale Dwory.

Wyglada mi jednak na to ze p.Ingielewicz oraz p.Chrzan chca troche
przekombinowac (do spoly z kilkoma innymi "asami" NFI") i chca roznymi
metodami nieco zniechecic do inwestycji w Dwory.

To zaden problem z kreatywna ksiegowoscia jak chce sie pogorszyc wyniki np za
3 kwartal (i tego oczekuje).

Pozniej nastapi podzial na transze dla inwestorow indywidualnych i
instytucjonalnych (gdzie glownie beda"swojacy").

Nie przypadkiem firma Dekato stracila wlasnie teraz status firmy powiazanej z
Foksalem.

Gamma Capital tez oficjalnie nie jest

Dolozmy jeszcze Aton itp i okaze sie ze po upublicznieniu straci Skarb
panstwa bo Dwory pojda za tanio oraz Foksal,a zarobia ci co kupia (zwlaszcza
ci co bez redukcji)

Skala przekretu przy upublicznieniu juz nie moze byc zbyt duza,dlatego Foksal
teraz jest dolowany aby pozniej wykazac ze mimo wszystko bedzie lepiej.

Biorac te (mozliwe choc nie jako pewne) przekrety pod uwage obnizylem wycene
na 600 baniek czyli 270 baniek bezposrednio dla Foksala + troche posrednio co
i tak daje okolo 13 zeta za same Dwory)

Jesli jednak bedzie patrzenie na lapy to bedzie 800 i 360 co da 18 zeta

Pozdrowko

Loser

PS czekam na prospekt

optymalizacja w opengl?


Cytat:Nie do konca. Jesli sie przetransformuje kamere do ukladu lokalnego
obiektu i testuje czy pozycja kamery jest przed lub za sciana to culling
w 3d jest doskonaly (zachowuje perspektywe). Generalnie zysk jest taki
ze takiej sciany nie trzeba transformowac, oswietlac itd, a nawet nie
trzeba transformowac jej wierzcholkow.



Racja, to może być szybkie.

Cytat:Kiedys taka optymalizacja byla
rewelacyjna, teraz przy kartach typu GeForce moze sie okazac ze metoda
brute force wysylania wszystkiego do karty bez testow moze sie okazac
szybsza.



Racja.

Cytat:Wszystko zalezy od indywidualnego przypadku.



Od posiadania GeForce'a ;)))

Prawa autorskie do pomyslu


Cytat:Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o
indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie
od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.



Proponuję czytać całe artykuły ustawy, nie tylko pierwszy ustęp.

Ustawa u prawie autorskim, art. 1.:
1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o
indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od
wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). (...)
2(1). Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte
ochroną odkrycia, ***idee*** (podkr. moje), procedury, metody i zasady
działania oraz koncepcje matematyczne.

W konkretnym przypadku: książka powstała w wyniku pewnego pomysłu jest
chroniona, sam pomysł nie. Od ochrony pomysłów są patenty, za które się
płaci.

Dyskryminacja w Eurit 133?


piszesz:

Cytat:RE: Informacje o usługach dodatkowych są na stronach TPSA - ograniczenie
połączeń wychodzących również, opłata miesięczna 3zł +VAT.



Dzieki za informacje. Jak metody administracyjne zawiada i dzieci
wydzwonia wiecej niz 3 zlote, to bede wiedzial co zrobic ;-)

Cytat:Funkcję PBX w Euricie 133 Pro aktywuje się indywidualnie w każdej
słuchawce - starsza wersja prawdopodobnie nie ma tej opcji.



To mi nie pomoze. Ja chcialbym zablokowac sluchawke GAP. To jest
sluchawka Panasonic, ktory nawet ma w menu funkcje blokady polaczen
wychodzacych, ale pewnie w protokole GAP nie zadziala, przynajmniej
nie dziala z baza Siemensa.

Cytat:Nie mam pewności czy dla pojedyńczego nr MSN da się uruchmić centrex w
każdej centrali, poza tym Erity nie są dostosowane do pracy w systemie
centrex. Dlatego niektóre usługi centrex-u mogą być nierealizowalne - w
najlepszym przypadku korzystanie z protokołu klawiaturowego może okazać się
nadmiernie uciążliwym.



W tym wypadku chodziloby o jednolite wybieranie dla wszystkich MSN.
Powiedzmy, ze mam w pamieci telefonu numer 123456, jak dzwonie z MSN
publicznego to telefon nadaje 123456, jak z MSN przydzielonego do
centreksu to 0-123456. Ale w sumie nie jest to dla mnie istotny
problem. Jeszcze raz dziekuje za wyjasnienia.

Pozdrowienia,

Andrzej Popowski

"polscy bandyci", albo terroryzm a walka wyzwolencza (forward)

Cytat:
Nie znam tej sprawy i jesli te zdarzenia w Zamojskim o którym piszesz miały
właśnie terrorystyczny charakter to znaczy że po prostu był to właśnie
przypadek polskiego aktu terroru. Przecież nie piszę, ze żaden Polak nigdy w
historii nie parał sie terroryzmem, tylko te fakty które podał kolega G. nie
są w ogóle w temacie "terroryzm".



Really?

Terroryzm, metoda działania polegająca na przemocy wobec pojedynczych
osób aparatu władzy (terroryzm indywidualny) (...) Terroryzm był
stosowany od wieków jako metoda walki politycznej (asasyni w XI w.).
Na szerszą skalę działalność terrorystyczna rozwinęła się w XIX w., w
związku z ukształtowaniem się doktryny i ruchu anarchizmu. Powstały
wyspecjalizowane bojówki, związane z partiami politycznymi. Akty
terroryzmu usprawiedliwiano niekiedy koniecznością walki
narodowowyzwoleńczej. (...) Celem działania terrorystów jest
destabilizacja władzy przez zastraszenie ludzi biorących udział w jej
sprawowaniu. W XX w. terroryzm stał się jedną z najczęstszych metod
walki, a coraz większą liczbę ofiar stanowią ludzie przypadkowi.
Zamachy terrorystyczne bywały bezpośrednią przyczyną kataklizmów
dziejowych, np. zamach sarajewski.

http://wiem.onet.pl/wiem/004829.html

Łągiewka - pytanie podstawowe II

Cytat:

| Otóż... niestety NIE :)) reprezentujesz to, z czym usiłowałeś polemizować u mnie ;)))))

| Widzisz jak dałeś się zwieść obiegowej opinii??? Padłeś ofiarą własnej
| tezy :)))

Czy ITRON jest systemem operacyjnym?!?
Jesli tak, zatem należałoby uznać za system operacyjny zestaw parametrów dla sterowników pralek, komputerów pokładowych
samochodów, kontrolerów klawiatur. Jest tego znacznie więcej niż dowolnego systemu operacyjnego. Acha, no i nie możemy pominąc
BIOSów, ale one przegrywają z systemami operacyjnymi klawiatur.
To Ty dałeś się zwieść. :)



Wydawało mi się że mowa była o systemach na peceta...

Cytat:| Pamiętaj: większość najczęściej nie ma racji. Pisałem to już wielokrotnie, napiszę jeszcze raz.

Każdy ma własne racje. Mogą one być zgodne z "racją" ogułu, albo nie. Możesz oczywiście zawsze ustawiać sie przeciw, tylko moje
pytanie w takim przypadku brzmi - czy to dobra metoda?



A puenta jest taka, że większość CZASEM może mieć rację.
Więc ktoś, kto ZAWSZE postępuje inaczej niż większość,
czasami niestety się myli. Nie ma tu reguły - i nic
myślenia w indywidualnym przypadku nie zastąpi.

telepatia


Cytat:1- co myślicie o telepatycznym komunikowaniu się ludzi, czy można to
wypracować, jakoś się nauczyć nad tym panować



Kiedy dwoje ludzi zyje w glebokiej przyjazni, lub jeszcze lepiej kiedy sa w
sobie zakochani (chlopak i dziewczyna) to moze sie zdarzyc
zjawisko "odgadywania" czyichs "mysli", ale niedoslownie. Jest to
odgadywanie niewypowiedzianych na glos zyczen, potrzeb, marzen ukochanej
osoby.
Mowienie zas o jakimkolwiek przekazywaniu mysli z glowy do glowy, zwlaszcza
w przypadku osob ustawionych do siebie negatywnie, nieprzyjaznie lub
obojetnie - jest moim zdaniem zupelnym nieporozumieniem.
Zreszta czy naprawde chcialbys aby kazdy bez przeszkod mogl odczytywac twoje
mysli? Mysle, ze az taki glupi nie jestes. Swiadomosc czlowieka, jego mysli
i psychika - to indywidualna sprawa kazdego czlowieka i jego teren prywatny,
do ktorego lepiej aby nikt nie mial dostepu. Sadze ze podswiadomie bronisz
sie przez taka ewnetualnoscia i dlatego twoj mozg wystarczajaco zabezpiecza
sie przed taka ewentualnoscia. Gdyby telepatia byla czlowiekowi do
czegokolwiek potrzebna - to natura niechybnie obdarzylaby nia gatunek
ludzki. A poki co, mamy telefony komorkowe, ktore bez porownania lepiej i
skuteczniej przekazuja nasze slowa drugiej osobie. Dlatego tez zamiast
godzinami i miesiacami marnowac czas na cwieczenie metod "telepatycznych",
lepiej kup sobie dobra komore, a uzyskasz ten sam cel za to znacznie
mniejszym kosztem. I bedziesz mial pelna skutecznosc od razu.
Cyprian Korneliusz Peter

Co to ma byc?


Cytat:Może nie wypada mi się wymądrzać, bo nie jestem weteranem tej grupy,



Grupa istnieje od niedawna! Jestem na niej od początku i nie uważam się za
lepszego z tego powodu.

Cytat:Hacking to chyba taka działalność, która ma na celu, jako jeden z
głównych,
samo-edukację i rozwój w dziedzinie security itp. Prawda ?



A prawda:-). Przeważnie jak mi się uda do kogoś włamać to go o tym
informuję i czasami oferuję swoją pomoc w załataniu dziury, ale np. w tę
środę będzie inaczej:-))).

Cytat:a potem będąc w kupie to odbywa się dyskusja na temat tych
przemyśle i rozwiąza, a nie support online dla "hackera".



Bardzo ładnie to ująłeś. Dokładnie. Nie możemy uczyć kogoś "jak skasować
komuś Windowsa", ponieważ:

a) NIE MA ogólnych metod, każdy przypadek należy rozważać indywidualnie,
pod kątem wcześniejszych (udanych i nie) doświadczeń.
b) osoba, której powiemy "jak skasować komuś Windowsa" przeważnie nie jest
do końca świadoma szkód, jakie może wyrządzić, o czym świadczy chociażby
sformuowanie pytania.

Cytat:Jest jeszcze kwestia uświadomienia sobie po co ;-)



Właśnie... osobiście popieram przedkładanie metod "nieinwazyjnych" przez
hackowanie, mające na celu zniszczenie kogoś. Na przykład, zamiast
próbować poznać hasło do skrzynki swojej dziewczyny (niedawno był tutaj
taki przypadek), lepiej jest z nią porozmawiać na temat swoich
przypuszczeń co do ilości jej facetów!

Cytat:Chyba lepiej tylko czytać posty przez kilka lat,
niż zadawać kretyńskie pytania ?




być uważanym za głupca niż się odezwać i utwierdzić wszystkich w tym
przekonaniu. Zgadzam się całkowicie!

kontrolki okna w MFC

Witam,

Cytat:Hmmm. Kolejny apdejcik.

Okazuje się że edytor zasobów przypisuje statycznym kontrolkom to samo
ID i w własnościach figurują one jako np IDC_STATIC1, IDC_STATIC2...,
ale naprawdę nazwę wszystkie mają taką samą (IDC_STATIC). Ponadawałem im
indywidualne nazwy, po czym pobranie obiektu kontrolki do CStatic *
zadziałało bez problemu. Miałem potem tylko dylemat jak operować tym
obiektem, wiedziony doświadczeniami z Buildera szukałem pola 'Caption'
żeby je bezpośrednio zmieniać, ale tu wyraźnie paradygmat enkapsulacji
jest brany poważnie i zmianę tekstu etykiety uzyskałem przez metodę
zwącą się kontrintuicyjnie SetWindowText(). Nie wiem, może jakoś inaczej
się da, ale tak sobie chyba poradzę. Sorry za zawracanie gitary. :) Może
to kiedyś się komuś przyda jak będzie szukał w archiwum. Pozdrawiam.



W mfc jest to troche inaczej zorganizowane niz w builderze, aczkolwiek
jest sposob dostania sie do kontrolek bez potrzeby pamietania ich
identyfikatorow :) Dla kazdej (no, prawie kazdej ;) kontrolki tworzysz
sobie zmienne wskazujace na ta kontrolke. Mozesz utworzyc dwa typy tych
zmiennych: value (w niej przechowywana jest zawartosc danej kontrolki,
np. w przypadku statica domyslny typ tej zmiennej to CString) oraz
control (umozliwiajacej sterowania ta kontrolka, typu chyba CStatic
jesli mowimy o staticach). Zmienne takie najprosciej dodawac przez
class wizarda (zakladka 'member variables' -wskazujesz id kontrolki,
a potem po prawej stronie 'add variable' -nadajesz nazwe i wybierasz
jej typ). W opisywanym przez ciebie przypadku wystarczyloby utworzyc
zmienna value wskazujaca na twojego statica i wpisac do niej to co
chcesz ;) Niestety na koniec musisz wywolac jeszcze metode UpdateData
(zajrzyj do msdna) aby zaktualizowac sama kontrolke.

Ktory sposob jest wygodniejszy zdecydujesz sam ;)

Pozdrawiam
pzyho

Jak zabezpiczyć się przed złodziejami

Cytat:
| Zestawienie nie zawsze bedzie podlegalo pod prawo autorskie. Jesli jest
| wyczerpujace i posortowane w taki sposob, ze nie stanowi indywidualnej
| tworczosci - nie mozna nazwac go wtedy utworem w rozumieniu prawa
| autorskiego.
Wszystkie strony były kiedyś identyczne. Po ostrzeżeniu e-mail zostały
zmienione do formy i wglądu w jakiej są obecnie.
W stronie wprowadziłem kilka błędów, które z zostały powtórzone na
wszystkich w/w stronach. Z początku moja strona zawierała tylko 5 linków.
Teraz jest ich więcej. Wszyscy autorzy kopiowali tę sama stronę w innym
czasie, stąd różna ilość linków.



Hm. Piszesz o błędach... A co z aktualnością informacji? Próbowałem
posłuchać kilku z podanych stacji, i 4 czy 5 razy miałem 404 (a w chyba
trzech przypadkach serwer odpowiadał, że zbyt wiele połączeń.) A czy Twoja
strona jest aktualizowana i usuwasz martwe linki?

Już Ci raz pisałem, co możesz zrobić, ale przyszło mi do głowy uzupełnienie
bardziej konkretne:

Jeśli chcesz się zabezpieczyć przed osobami kopiującymi stronę, to
skuteczną metodą może być stworzenie serwisu tworzonego dynamicznie.
Wystarczy zwykły JavaScript. Prosty sposób na utrudnienie życia kopiującym,
to lista stacji, w której każda nazwa jest linkiem do funkcji JavaScript
otwierającej okienko z opisem stacji i kolejnym linkiem, już do samej
stacji, ale bez podawania URL w sposób widoczny dla odwiedzającego. To
okienko ma ustawione rozmiary, bez paska menu i statusu, więc trzeba
specjalnie wczytac jego kod w normalnym oknie (idąc za linkiem ze strony
listy) - żeby podejrzeć, pod jaki URL kieruje link. A link generowany po
kliknięciu jakąś kodującą funkcją w JavaScripcie.

Jesli masz możliwość pisania skryptów na serwerze, to możesz zrobić jeszcze
lepszą rzecz - dynamicznie tworzony adres dokumentu z okienkiem do
jednorazowego użytku. Druga próba da 404 - po prostu serwer wie, że adres
został już raz użyty... Wówczas nie da się prosto podejrzeć jego kodu.

A zresztą zamiast okienka możesz wtedy wysyłać nagłówek Refresh z URL
rozgłośni - ale tylko pod warunkiem wejścia przez dynamicznie utworzony
link.

To tylko kilka możliwości. Wymagają pewnego obycia technicznego, oczywiście
mozna je obejść, ale trzeba wiedzieć jak - i straci się wówczas dużo więcej
czasu, niż przy zwykłym kopiowaniu...

ograniczony malpiszon

"Magdalena"

Cytat:| "Jerzy Pasisz (Dusk)"

| A teraz weźmy - Sylvia Plath... Nie przeżywała chyba euforii, ale to
| właśnie jej specyficzny rodzaj twórczości przyczynił się także do
| pogłębienia depresji, no i w rezulatacie ją zabił.

A nie sądzisz, że było raczej na odwrót? Że depresja pisała za nią
wiersze,
że te wiersze są tylko zapisem stanów, które przeżywałaby i tak, nawet
gdyby
była zamiataczką ulic? "Poetą być" - to przede wszystkim artykułować to,
co
innym tylko miga niemo.



Magdaleno  masz rację, ale wydaje mi się że i Jerzy ją ma. Oczywiste jest,
że to depresja pisała za nią wiersze, a one mogły działać terapeutycznie. To
jest jednak bardzo indywidualna sprawa ... jedni piszą wyrzucając z siebie
ból i to im pomaga, inni piszą a potem wielokrotnie powracają do nich
dołując się jeszcze bardziej. Mechanizm terapeutyczny, jak najbardziej
funkcjonuje! Wchodzi tutaj w grę nadanie cierpieniu sensu materialnego ...
podobnie psycholodzy stosują metody wyrzucenia z siebie bólu w sensie
zmaterializowanym, tylko cykl terapeutyczny należy zakończyć zapomnieniem,
pogodzeniem się ...

"... wykop dół w lesie, wykrzycz całe cierpienie, a potem dół zakop ..."
:-)))

Teraz zwróć uwagę  ...  Jerzy pisze, iż te wiersze miały wpływ na jej
decyzję !!!

Mogły???

że "wykrzyczała" te swoje cierpienie ... jeśli nie "zakopała dołu" - nie
zapomniała!

W tym sensie, kiedy faktycznie ciągle powracała do nich? Potęgowała swój
stan!

Podoba mi się bardzo trzecia zasada dynamiki ... przytoczę ...

"Jeżeli ciało A działa na ciało B z pewną siłą
to ciało B działa na ciało A z siłą taką samą
co do wartości i kierunku lecz o przeciwnym zwrocie
odziaływanie ciał ma charakter oddziaływania wzajemnego"

... a dlatego, gdyż ma ona zastosowanie nie tylko w fizyce! Jak najbardziej
sprawdza się i w innych dziedzinach ... np: w psychologii :-)

Wiersz również posiada jakiś wpływ na autora, kiedy np: czytając go powraca
do emocji, które pomogły go stworzyć! Wzajemne oddziaływanie!

Właściwie to chyba wszystko uzależnione jest od skali emocji i to one
decydują najbardziej o losach samobójców.

Delikatny temat ...  trudno tak naprawdę wiedzieć coś na pewno, a tym
bardziej co do konkretnego przypadku ...

Cytat:

Pozdrawiam
Magdalena



pozdrawia
seth

Metoda [Pełne zanurzenie] Berlitza, SITA, Ca llan i inne ...

Cześć,

Tak się ostatnio zastanawiam nad różnymi metodami
nauki i chciałem się zapytać grupowiczów co o tym
sądzą...
- wiem, że nie ma dróg na skróty i nad językiem
obcym trzeba sporo popracować, nie zmieni
tego żadna nowoczesna technika [póki co ;)] itd., itp.,
angielskiego na jakimś tam w miarę przyzwoitym poziomie
nauczyłem się jako samouk, w starym stylu tzn. "dziobiąc"
i wiem, że tak można ...
przymierzam się obecnie do niemieckiego i francuskiego
i chciałbym zastosować jakieś bardziej nowatorskie,
"profesjonalne" podejście [dodam, że mam już pewne
podstawy w obu ww. językach i nie jest to przysłowiowa
motyka na słońce tzn. nie jestem totalnie początkującym
i coś już umiem - chciałbym jednak pójść dalej]
przyjrzałem się rynkowi tak z grubsza i widzę, że są
różne "doskonałe metody" nauki:

- pełne zanurzenie Berlitza
  http://www.berlitz.pl/nauka-indywidualna.html
  czy ktoś ma jakies doświadczenia?

- Callan
  zauważyłem, że ludzie strasznie na to psioczą ...
  a poza tym podobno to się nadaje tylko do zdawania
  egzaminów...

- SITA
  o tym już mam pewność, że to niewypał, bo nie słyszałem
  ani jednej dobrej opinii

metody wspomagające naukę:
- mnemomtechnika - chyba dość fajna sprawa
  wspomagająca naukę, o ile ma się gotowy
  i dobry reference np.:
  http://www.unforgettablelanguages.com/

- interlingua
  czy warto przyswoić? Ze strony Pawła
  Wimmera wynika, że to jest dobry materiał
  wspomagający naukę języków z korzeniami
  łacińskimi

W jaki sposób Wy zabieracie się za nowe języki?
Czy zdarzało Wam się uczyć dwóch języków na raz
i z jakim skutkiem? I czy w takim przypadku lepiej
uczyć się kompletnie różnych języków [inne korzenie]
np. chiński i francuski czy też lepiej oprzeć się raczej
na wspólnej bazie [francuski, hiszpański]?
Poza tym wybieracie kursy czy raczej naukę indywidualną?
[niekoniecznie sami, np. z korepetytorem]
Schliemann* znał afair 17 języków a sposób nauki polegał na
tym, że starał się pisać wypracowania w danym języku
i dawał je do sprawdzenia nauczycielom, poza tym czytał
na głos książki w danym języku, mawiano, że potrafił
się z każdym pracownikiem porozumiec w jego ojczystym
języku (* odkrył Troję [choć jak się okazało fałszywą])

tia4aa
Adam Błaszczyk
[02-05-23] [en/pl] Home page/Domowa http://www.mykakee.com
[02-06-06] [pl] Pirotechnika http://pyro.pieklo.org
[02-04-27] [pl] Sztolnia, FAQ p.c.p. http://www.sztolnia.pl

General Fonkowicz

Cytat:

----------

| Temat: General  Fonkowicz
| Data: 10 października 1997 18:58

[..]

Wedlug mojej orientacji prawnej:
1/ Trybunal Stanu nie ma i nigdy nie moze miec takich uprawnien,
2/ Sejm moze zdjac klauzule w drodze nowelizacji ustawy lub
spec-ustawy  (poslowie moga uzyskac dostep indywidualnie, bez
ustawy),
3/ generalnie klauzule tajnosci (nie wiadomo, czy akta Kuklinskiego
sa tylko "tajne",  czy tez "tajne specjalnego znaczenia" - co tez
jest dosyc istotne)  moze zmienic lub zdjac ten kto ja nadal. W tym
przypadku byla ta pewnie decyzja Prokuratury Wojskowej, wiec i ona
powinna "odtajnic".  Jesli odmawia, to znaczy ze nie chce.  Nie znam
tak szczegolowo przepisow w prok. wojskowej, aby stwierdzic, czy moze
to zrobic np. minister sprawiedliwosci. Ale generalnie - decyzja o
odtajnieniu musi zapasc w tym resorcie, ktory utajnil. Takie sa
zasady. Inaczej jedni by utajniali, a inni odtajniali ....

Pozdrawiam serdecznie:)))

==  Ryszard  Zajac

==  http://www.silesia.top.pl/~zajac/



Panie Posle.
Alez to przeciez najdoskonalsza metoda postawienia pewnej instytucji
ponad prawem! W takiej sytuacji, nalezy sie liczyc, ze zawsze
prominentna osoba uniknie odpowiedzialnosci, no bo prokurator utajni i
na tym koniec! To jest przypadek, ze nie Senat, nie Sejm, nie Sad i nie
Trybunal, ale najwyzsza wladza w panstwie jest prokurator wojskowy!
Panskie zastrzezenie, ze jedni by utajniali a inni odtajniali nie jest
chyba wystarczajace. Jaka jest gwarancja, ze ten wlasnie prokurator
wojskowy, ktory odmawia odtajnienia, dziala w interesie Panstwa, a nie w
interesie np. swojego zwierzchnika sluzbowego? W ten sposob naruszony
zostaje podstawowy mechanizm demokracji.
____________________________________________________

Pozdrawiam,
Slawomir Popiel
New Jersey

http://home.sprynet.com/sprynet/spopiel/

Kominki - proszę o opinie użytkowników

Cytat:Ale jak wykorzystać tą wysoką temperaturę spalin?
Do ogrzewania lasu?
Sprawność otwartego kominka wynosi max 20%,
reszta energii ucieka z dymem



Zgadza się. Chyba, że tym dymem ogrzewasz komorę szamotową, która oddaje
ciepło przez 20 godzin. Możesz sobie wtedy palić przez kilka godzin a ciepło
jest dłużej. Oczywiście jakość regulacji niewielka, ale w końcu jak jest
zimno to jest zomno, a wiosna przyjdzie nie za godzine tylko najwcześniej za
2-3 miesiące:)

Cytat:(co to jest "sprawność konwekcyjna"?).



Sprawności kominków podawane w ulotkach (tak btw zawsze jestem ciekaw jak
sie to mierzy) i powielane za nimi dotyczą stosunku ilości spalanego drzewa
do ciepła odzyskiwanego w ciepłym powietrzu, które ogrzewa się konwekcyjnie
od samego wkładu kominkowego. Dalej (w sensie z komina) ciepło jest
marnowane. Stąd teza (zupełnie bezsensowna, choc w przypadku wkładu
kominkowego na miejscu), że spaliny zaraz za komorą spalania powinny być
najzimniejsze. Gdyby ciepło z nich było odzyskiwane dalej, to takie paniczne
podejście nie byłoby potrzebne. Gdyby mierzyć całą ilośc ciepła oddawaną
przez urządzenie akumulacyjne w ciągu 20 godzin grzania i 6 palenia to
efekty dla wkładów kominkowych mogłyby byc druzgocące

Cytat:Dodatkowo nie znam skutecznych metod
regulacji szybkości spalania w kominku otwartym
(poza dorzucaniem po jednej
gałązce, rzecz jasna...).



Zgadza się jednak z jednym, wcale niezbyt drobnym ale. Otóż przy duzej
bezwładności cieplnej nie jest problemem to, jak mocno pali sie w kominku
(czy piecu) w danej chwili. W związku z tym nie ma potrzeby regulowania tego
ognia w sposób analogiczny do znanego z wkładów. Więc histeryczne podejście,
że nie da się tego regulować nie ma większego znaczenia.

Oczywiście wkładów sprzedaje się więcej z tej prostej przyczyny, że jest to
rozwiązanie tańsze i prostsze do zrobienia seryjnie. Poza tym jest to tak
naprawdę zwykły piec, do którego mozna założyć regulacje i inne bajery, co
działa na podświadomość (popatrz na swój post). Poza tym nie przeczę, że ma
sporo zalet. Natomiast kominki otwarte czy podobne rozwiązania trzebna robić
indywidualnie i łatwo zepsuć (stąd mało ich jest i nie wszystkie działają
dobrze). I juz masz odpowiedź

Marek

Projekt GL159 studio Atrium


Cytat:... co rozumiesz przez podstaowy blad?
wszsytki gotowce spelniaja normy ale norma to tylko jakis punkt odniesienia



Podstawowym bledem nazwalbym za waski korytarz ktory ma relatywnie
wysoki poziom natezenia ruchu, lub drzwi otwierajace sie wprost na
"biegnacych". Albo takie rozplanowanie pomieszczen, ze polozenie
wszelkich instalacji bedzie wiazalo sie z zalozeniem pajeczyny na calym
domu.
W przypadku projektu calkowicie indywidualnego bardzo latwo o blad.
Najlepsza metoda wg mnie to przedstawienie do projektu indywidualnego -
projektu gotowego (szkicu, zarysu) - i poprawienie go wg zalecen i uwag.
Tylko, czy architekt wymaga pelnej dokumentacji (wiarzacej sie z zakupem
tej w MTMStyl), czy tez stworzy calkowicie nowy projekt w oparciu o
materialy ogolnodostepne dotyczace danego projektu. Jak jest z kosztem
tego rozwiazania?

Cytat:no to wlasnie sa sprawy o ktore owszem nie potykasz sie ale golym okiem
(przynajmniej moim)
widac ze maja tyle do wyprostowania ze ja nadal obstaje przy swoim zdaniu



Chodzi mi o dom z zewnatrz wygladajacy na prosy, natomiast w srodku z
bardzo duza funkcjonalnoscia oraz szczypta nowoczesnosci (okrogle
schody, otwarta przestrzen nad jadalnia GL159; piekny taras, super
sypialnia, "zgrabnosc" budynku,barek pomiedzy kuchnia a salonem w Szafirze).

Schemat dzialki:
-woda ze studni wierconej
-szambo bezodplywowe

! !  N                     E
!D!----------------------------[
!R!          Dzialka           [
!O!          20x55             [
!G!                            [
!A!----------------------------[
! !  W                     S

Pozdrawiam,
janekbo

Umieszczanie informacji na portalu

Cytat:
 Owszem. Ale błędem jest IMO doszukiwanie się we wszelkiech "ochronie"
prawa autorskiego :) Przecież np. nazwa firmy też może być chroniona,
mimo że "autorska" być nie musi - czyż nie ? ;)

 IMHO - w omawianym przypadku w rachubę wchodzić mogłaby ustawa o ochronie
baz danych (wrr... nie mam pod ręką i nie mogę sobie przypomnieć czy
to jest *właściwa* nazwa !) - która chroni *dane*, których zebranie
"wymagało poniesienia nakładów".



Ustawę odszukałem (Dz.U. z 2001 r. Nr 128, poz. 1402) ale nie sądzę aby
miała tu zastosowanie:
                                     Art. 2.
1. W rozumieniu ustawy:
   1) baza danych oznacza zbiór danych lub jakichkolwiek innych materiałów i
     elementów zgromadzonych według określonej systematyki lub metody,
     indywidualnie dostępnych w jakikolwiek sposób, w tym środkami
     elektronicznymi, wymagający istotnego, co do jakości lub ilości, nakładu
     inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji jego
     zawartości,

W przypadku rozkładów jazdy te dane się tworzy, a ich charakter bazodanowy
jest MZ wtórny. Mocno sporne są też te nakłady.

Cytat: Nie mam pojęcia czy dane ze strony WWW będą podlegać pod ochronę



WWW, to tutaj MZ forma publikacji a nie serwer bazy danych :)

Cytat:ich "z plakatu" (przy czym owego "plakatu" nadal oczywiście
*kopiować nie wolno* - czym innym jest pobranie "gołej informacji",
a czym innym skopiowanie całego rozkłady razem z układem graficznym
itp ! - IMO).



No oczywiście :)

Cytat: Przypominałem tu już kiedyś przykład który pamiętam
- ale nie z .pl, choć oparty pewnie na "podobnym" prawie: któraś
firma za zachodnią granicą zapłaciła odszkodowanie Deutche Bahn,
bo wydała rozkład jazdy na płytce CD.



Pamiętam. Był jeszcze zdaje się przykład z tablicami matematycznymi.

pozdrawiam,

Bagdad a Powstanie Warszawskie

Cytat:

| http://argument.independent.co.uk/commentators/story.jsp?story=393709
Hm. Ktoś tu jest  idiotą, ale kto ? Zapewne ja, ale popatrzmy



Przeciez nikt nie chce udowodnic ze Warszawa=Bagdad.
Chodzi raczej o znalezienie historycznej bitwy ktora by
byla najlepszą analogią.  Jezeli masz pomysl ze jakas inna
bitwa by lepiej pasowala na historyczne porownanie, to napisz.

Cytat:W- Warszawa, B - Bagdad
Jednostki atakujące :
    W : generalnie nie najlepszej jakości
    B : zawodowcy



Raczej liczy sie roznica w poziomie wyszkolenia dwoch
stron.  W obu przypadkach bardzo duza., bo chociaz Niemcy
mieli oddzialy slabej jakosci, to powstancy mieli
bardzo niski poziom wyszkolenia z oczywistych
powodow.

Cytat:Doktryna ataku :
    W : rozwalić wszystko i wszystkich
    B : unikać zniszczeń, hearts & minds etc...



No, jeszcze zobaczymy jak to Amerykanom pojdzie.

Cytat:Cel walki :
    W : wyzwolenie
    B : obrona



Wyzwolenie to tylko piersze cztery dni Powstania, potem
jak najbardziej obrona.

Cytat:Rozmiar miasta :
    W : W
    B : n x W



To akurat jakas kluczowa roznica?

Cytat:

Poza tym różnice w łączności, motywacji, wyszkoleniu, zdolności
zaopatrzenia, stopien rozpoznania miasta przez stronę atakującą...
Co łączy obie "bitwy" poza terenem zubranizowanym ?



Tak jak pisalem, laczy je to ze przewaga stony atakujacej pozwala
na uchwycenie kluczowych punktow.  Ale strona atakujaca jest stosunkowo
slaba jesli chodzi o zdobywanie gesto zaludnionych dzielnic, wiec
to zajmie troche czasu przy uzyciu metody pociecia obroncow na
odizolowane dzielnice i powolne zajmowanie ich indywidualnie.

Na razie,

batman

świeże kasztany

Cytat:Widze, ze trafilem celnie w wielkie EGO. Mimo mozliwosci powtornego JEGO urazenia, pozwole sobie znow na komentarz.
Otoz jesli wysylasz wierszyk do czytania i oceny przez innych, to sie musisz liczyc z tym, ze komus sie podobal nie
bedzie i na dodatek (o zgrozo), ze wyrazi te opinie na glos!!!



To nie jest ego. RaV zna wartość swojego utworu
i skrytykował prymitywną, stosowaną nadal powszechnie
nie tylko wśród plemion murzyńskich i szczepów amazońskich,
dwuskładnikowa metodę opiniowania: podoba się, nie podoba się.
Owszem, dopuszczalna jest w przypadku osób które dały wczesniej
dowód swojego, choćby najbardziej indywidualnego odbioru sztuki
bo w takim przypadku nawet zdawkowe "nie podoba się" jest dla Autora
wykładnikiem odbioru jego dzieła przez kogoś, kogo kryteria oceny są mu znane
z wcześniejszych, bardziej rozbudowanych komentarzy.
RaV jest typem Autora który używa do pisania szarych komórek
i tego samego wymaga od Czytelnika. Gdyby układał krzyżówki
to zapewne na komentarz: "co to za głupie hasła?" odesłałby rozwiązującego
do krzyżówki w Super Expresie zamiast dyskutować. "Rozwiązanie istnieje"
- powiedziałby w przypływie dobrego humoru - "ale nie po to układałem
pytania, żeby teraz samemu na nie odpowiadać" bowiem sposób pisania
RaVa polega na budowaniu obrazów przy pomocy jak najmniejszej ilości słów.
Znana wszystkim koneserom sztuk pięknych śliczna Azumi używa miecza oszczędnie
by nie wyszczerbił się przed końcem filmu i tam, gdzie może
sieknąć przeciwnika pięć razy, sieka raz a dobrze.
Podobnie RaV - porusza piórem niekiedy bardzo rozbudowane i trudne tematy
a niejeden z Czytelników prędzej umrze, niż zauważy te precyzyjne cięcia piórem.

Pozdrawiam,
nN

numeryczne poszukiwanie kolejnych wartości własnych

Cytat:
Mój problem dotyczy znajdowania wszystkich wartości własnych macierzy
symetrycznej. Może coś pomoże fakt, że ta moja konkretna macierz jest
też dodatnio określona. [...]
Ta konkretna macierz ma wymiary 4x4 [...]
Idealnie byłoby mieć algorytm działający na dowolnej macierzy symetrycznej.



No to zdecyduj się: 4x4 czy dowolna symetryczna i dodatnio określona?
To nie jest pytanie złośliwe czy inne czepialstwo: Innego algorytmu
należy użyć dla macierzy 4x4, innego dla 400000x400000.

Dla malutkich macierzy (tak, powiedzmy, do rzędu 10x10) mniej
więcej wszystko jedno czego się użyje. Najprościej pewnie będzie
użyć metody Jacobiego.

Dla macierzy średnich (10x10 do, powiedzmy, (kilka tysiecy)x(kilka
tysięcy)) zalecanym sposobem postepowania jest a) najpierw doprowadzić
macierz do postaci trójdiagonalnej poprzez przekształcenia
Householdera lub - tylko jeśli macierz jest rzadka i umiemy efektywnie
zaprogramować iloczyn (macierz)x(wektor)! - algorytmem
Lanczosa, następnie zaś b) diagonalizować trójdiagonalną, na co
znowu jest parę sposobów - najczęściej (ale nie wyłącznie!)
używa się algorytmu QR lub QL.

Opis metody Jacobiego, przekształcenia Householdera i algorytmu
QR/QL możesz znaleźć w Numerical Recipes Teukolsky'ego i innych,
wersja on-line http://www.nr.com, natomiast _nie_ (naprawdę nie!)
polecam używania procedur z NR (no, może tego Jacobiego można
użyć bez zbytniego ryzyka).

Dla macierzy dużych (większe niż średnie) i monstrualnych (od
boku rzędu kilkuset tysięcy wzwyż) zaczynają się schody. W takich
sytuacjach na ogół i) macierz jest rzadka oraz ii) potrzebujemy
tylko kilku-kilkunastu skrajnych wartości własnych. Wówczas
należy uzyć któregoś z wariantów metody Lanczosa lub też metody
Davidsona. Jeżeli i) lub ii) nie zachodzi, mamy poważny
problem numeryczny, który na ogół należy rozwiązywać indywidualnie;
dyskusja zdecydowanie wykracza poza ramy Usenetu. Nie sądzę jednak
abyśmy mieli _tu_ do czynienia z takim przypadkiem.

Lepsze lub gorsze (na ogół lepsze) kody realizujące wszystkie
poza Davidsonem wymienione wyżej metody znajdziesz w Netlibie
http://www.netlib.org

Przez ciekwaość - do czego jest ci to potrzebne (zagadnienie,
uczelnia, poziom zaawansowania)?

Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.

SSn: klasyfikacja


Cytat:| No tak ale w tym przypadku nie ma zbioru testowego. Breiman podaje
| estymator oob (coś jak bootstap).

Tyle, że właśnie w przypadku bardzo małych zbiorów uczących walidacja
wyników na zbiorze testowym znacznie może się znacznie różnić od
estymacji dokonywanej podczas tworzenia klasyfikatora.



Fakt. Dlatego ja uważam, że należy stosować testy permutacyjne. Zobacz
http://cbcl.mit.edu/cbcl/publications/ai-publications/2003/AIM-2003-0...

Cytat:Wiem, znam... - ale mówiłem o przeuczeniu właśnie w tym kontekście,
który Ty nazwałeś nieadekwatnym zbiorem uczącym. To, które określenie
jest lepsze, zależy chyba zdecydowanie od punktu widzenia :).



Jednak należy mówić o nieadekwatnym zbiorze treningowym. Tak sadzę.

Cytat:takiej ekspresji genów z mikromacierzy, jest mnóstwo. "Nieadekwatność"
wynikająca po prostu ze zbyt małej liczby opisanych przypadków to duży
problem. Ale problem, nad którym można pracować.



Robiąć np. większe zbiory danych :). A na poważnie mógłbyś powiedzieć
jak Ty podchodzisz do takiego rodzaju danych?

Cytat:multi-layer perceptron



No właśnie :)

Cytat:I, uprzedzając - nie, nie sądzę, że MLP to super świetny klasyfikator,
ale to przykład popularnego klasyfikatora wyznaczającego granice między
klasami w inny sposób niż te popularne oparte na drzewach decyzyjnych.



Oczywiście, że w inny sposób ale dlaczego uważasz że mniej opiera się na
wartośći atrybutów ze zbioru treningowego.

Cytat:Żeby nie było wątpliwości - miałem na myśli to, że już od wielkości
zbioru danych dla danego problemu zależy to, jaki klasyfikator warto
wybrać. Jaki to klasyfikator, to zależy już od badań i indywidualnych



Acha.

Cytat:doświadczeń. Każda firma zajmująca się analizą danych ma swoich
specjalistów i swoje metody.



Hehehe. No to jest

Cytat:Inną już zupełnie kwestią jest to, że "lepszy" nie oznacza koniecznie
"najdokładniejszy", ale często też "...i wystarczająco szybki".



Albo łatwiejszy do analizy przez człowieka.

Cytat:Dzięki za dyskusję - odezwę się może w przyszłym tygodniu, teraz tonę,
jak widać ;), w robocie.



Też pracuę (ale w domu :P)

Cytat:udanego wieczoru,



Dziękuję i wzajemnie.

Zdrowia

Filtry selektory

Czym jest  w istocie CALA RZECZYWISTOSC wszystkich ludzi, czyli CALY
otaczajacy nas swiat, ktory nie tylko mnie otacza, ale otacza wszystkich
ludzi? Czym jest ta SUMA WSZYSTKICH SWIATOW? Takie pytania zadaja sobie
ludzie już od czasow starozytnych.

Mysle, ze nalezałoby uznac caly zewnetrzny swiat, otaczajacy wszystkich
ludzi - za niezorganizowany Chaos, rodzaj tworzywa, z którego nasz umysl
lepi sobie swoj wlasny zorganizowany swiat. Tak zreszta ujmowali to
starozytni Grecy. Ich mitologia zaczyna sie od slow "Na poczatku był Chaos".

I z tego to chaosu nasz umysl "wydobywa" na swiatlo dziennie te fragmenty
swiata calego, na ktore jestesmy szczegolnie uwrazliwieni, które jakos
emocjonalnie wspołgraja z naszym systemem wartości. To jest własnie nasz
indywidualny filtr, przez ktory przepuszczamy miliardy miliardow bitów
informacji, które zewszad docieraja do naszego mozgu, do naszego umysłu.

Umysł nie jest w stanie ich wszystkich przetworzyc, dlatego tez przepuszcza
je przez wlasny filtr selekcji. Jak latarka w ciemnosci oswietla snopem
swiatła tylko wybrany przez nas fragment swiata, jak zaba dostrzega tylko
to, co sie rusza i co jest jej do zycia potrzebne, tak człowiek przez swoj
własny filtr przepuszcza to, co powinno do niego docierac.

A ze co czlowiek, to jakies inne zainteresowania, inne hobby czy
uzaleznienia, zatem nie ma sie co dziwic, ze filtry kazdego czlowieka
dzialaja inaczej, na sobie wlasciwy sposob. Oczywiscie na to, aby te filtry
dzialały tak a nie inaczej musielismy wczesniej zapracowac, przyuczajac sie
do takich a nie innych zachowan w roznych sytuacjach.

Umysl pijaka zawsze bedzie wiec szybciej postrzegac innych pijaków i z
przypadkiem nawet podslyszanych rozmow wylawiac bedzie strzepy slow i zdan
dotyczace picia czy jakiejs popijawy.

Umysl astronoma tak steruje uwaga, ze latwiej jest mu wylowic strzepy rozmow
dotyczacych zjawisk astronomicznych i skoncentrowac sie na nich.

Umysl dobrego programisty komputerowego "wylapuje" wszelkie sygnaly o nowych
metodach czy jezykach programowania.

Czlowiek, ktorego boli zab, zaczyna dostrzegac ludzi, ktorych bola zeby.

Jakos uwrazliwiamy sie na to wszystko, co siedzi w naszym wnetrzu. Najpierw
pracowicie to wlasne wnetrze tworzymy, potem zas ono decyduje o tym, co
dostrzegamy, jakie sygnaly maja do nas docierac, a jakie maja byc odsiane i
pozostac jedynie w szumie "tla", otaczajacego nas chaosu.

Cyprian Korneliusz Peter

Zlecenia stałe


Cytat:[...]O jakich  konkretnie wskaźnikach mówisz? [...]



Nie powiem - nie moge :(

Cytat:Według mnie BP zupełnie nie panuje nad bazą kosztową. Szczególnie w
zakresie kosztów
stałych - osobowe 8-) i rzeczowe. Nie umieją jeszcze dokładnie alokować
ich do kosztów
produktów, stąd też jestem ciekaw jak liczą np. zysk/nadwyżkę/dochód
generowany przez
Klienta.



Uogólniając cokolwiek. Mało, który z banków działających w Polsce ma
miarodajne sposoby
alokacji kosztów do produktów. Podstawą wszystkiego są oczywiscie modele
kosztowe.
Przy panującym w polskich bankach nadrozwojem infrastruktury osobowej,
zrobienie ABC
(Activity Based Costing) jest całkowicie nie realne.

Dla celów kontroli kosztów w najlepszym przypadku stosuje się standardową
metodę
kosztową. Głównym trikiem w takim podejściu jest opracowanie dobrego klucza
alokacji
kosztów (tak aby decyzje podejmowane na podstawie uzyskiwanych informacji
mogły
odnieść pożądane efekty, np. wzrost zyskowności obsługi kasowej podmiotów
obcych).

Praktycznie aby uzyskać dobry klucz, trzeba opracować model kosztowy banku
(koszty
produktów, oddziałowe, osobowe, pozostałe kanały sprzedaży, koszty między
bankowe, etc.)...

Ale ad rem, nie które banki (i inne firmy) dowiadują się o tym, że w danym
roku poniosły  stratę
lub osiągnęły zysk (:o) dowiadują się z audytu lub sprawozdania
rocznego/kwartalnego (jeśli
są notowane), a co dopiero mówić o wyliczeniu rzeczywistego (a nie
średniego) zysku/straty
na danego klienta.

Wnosząc nutkę optymizmu pragnę podkreślić, iż na szczęście sytuacja ta się
poprawia.
Co w dalszej perspektywie doprowadzi do spłaszczenia i bardzo prawdopodobne
obniżenia
opłat za obsługę klientów indywidualnych.

Piotrek

ostatnie pytania :)

Cytat:Juz zrobilem to ze przenosi mi ten parametr ktory chce tylko jak to zwykle
bywa
teraz nie wiem jak w otwierajacym sie formie od razu wyswietlic rekord z
odpowiadajacym
przenoszonemu parametrowi id_studenta ... :/



hah.. no to wkraczamy na glebsze wody :)...

widzisz... rozwiazan jest tyle ile indywidualnych preferencji plus
oczywiscie wymagania projektu.

Nie mowie tu oczywiscie o szukaniu studenta w nowej formie a
o sposobie otwierania tabel.

Kazda z form moze uzywac Default Data Session lub Privet Data Session.
W default korzysta z tego samego obszaru danych co wywolujaca ją forma,
tak dla uproszczenia, lub inaczej jesli juz jakies tabele masz otwarte
to jesli w nowej formie jakies otwierasz sa one dodawane do aktualnego
obszaru
danych.
W Privet Data Session kazada z form posiada wlasny obszar danych, w ktorym
mozna otwierac tabele i bazy, i polozenie miedzy innymi kursorow nie ma
wplywu na tabele juz otwarte w innej formie badz uprzednio niekoniecznie w
formie.

Ja preferuje ustawienia Privet Data Session.. takie przyzwyczajenie. Mam
spokojna
glowe ze w przypadku zamykania formy i powrotu do poprzedniej nie musze
martwic sie o powrot do sytuacji sprzed wywolania owej.
Tyle tytulem teorii... zakladam ze jesli nie znasz tej wlasnosci formy to
defaultowo
otwierasz w Default Data Session, dzieki temu masz juz tabele pootwierane.

Ad rem...
skoro juz przekazujesz do inita formy wywolywanej id studenta to nic
prostszego
jak w metodzie init wyszukac w tabeli studentow osobe wedlug przekazanego
parametru

select studenci
locate for idstudenta=Twoj_parametr

a nastepnie podstawic reszte danych pod umieszczone uprzednio textboxy czy
tam
inne kontrolki.

Spodziewam sie ze na poczatku Twoj kod bedzie nieco chaotyczny.. no ale moze
z czasem nabierzesz 'oglady' :)

PS.
faktycznie... wczesniej ubzduralo mi sie cos ze otwierasz form5 ..
niedopatrzenie.
A tak nawiasem mowiac (nie wiem jak mozna mowic nawiasami) moze nazwij
te formy jak Bog przykazal, np: nowyStudent, edycjaStudent itd... :)..
wygodniej sie tym poslugiwac bo wiadomo co gdzie jest.

I pytaj pytaj bo bez tego program bedzie hmmm... dziwny ;).
Zajrzyj tez czasem do helpa... wierz mi ze pomaga.

pozdr.
Przemek.

prawo autorskie - do skanow

Cytat:To byly skany, w pojedynczych przypadkach "odpaproszenie", dociagniecie
kolorow do oryginalu
Istotne jest to, ze MIAL byc skan. ...



Zgodnie z postanowieniami ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
ochroną obięty jest utwór, który rozumiany jest jako każdy przejaw
DZIAŁALNOŚCI TWÓRCZEJ o INDYWIDUALNYM CHARAKTERZE. Utwór podlegający
ochronie powinien łącznie posiadać trzy charakterystyczne cechy:
1- stanowićrezultat pracy człowieka,
2- być przejawem działalności twórczej (tzn powinien posiadać właściwości
wyróżniające,
stanowiące o oryginalności czy nowatorstwie),
3- posiadać indywidualny charakter (oznacza to, że twórca
kierował się swobodą w zakresie kompozycji tj. treśc i kształt dzieła nie są
rezultatem posługiwania się przez twórcę istniejącym już wzorcem czy metodą)

Skanowanie (też kserowanie, wprowadzanie do pamięci komputera, wyświetlanie
itp.) nie posiada charakteru DZIAŁALNOŚCI TWÓRCZEJ (operator ksera, skanera
dokonuje czynności zwielokrotnienia dzieła określoną techniką - nie dokonuje
twórczej adaptacji, ta odnosi się raczej do tłumaczenia czy przeróbki).
Intencją Ustawy o prawie autorskim jest ochrona TWÓRCY a nie ODTWÓRCY.

Skanowanie (kserowanie, wprowadzanie do pamięci komputera ...) i późniejsze
wykorzystywanie  bez pozwolenia twórcy narusza Autorskie prawa majątkowe do
korzystania i rozporządzania utworem (ochrona wygasa po 70-ciu latach po
śmierci twórcy, więc zdjęcia 'przedwojenne' w niektórych przypadkach nadal
mogą być nim objęte)

Trzeba pamiętać jeszcze o jednym: Autorskie prawa osobiste (związane ściśle
z osobą twórcy) są niezbywalne a ich ochrona trwa wiecznie, więc jeśli znasz
lub domniemywasz autora zdęć to przy ich wykorzystaniu jesteś zobowiązany do
zamieszczenia informacji o twórcy.

... a tak swoją drogą, na zdrowy rozsądek, jakie prawa do mojego utworu
(zdjęcia, projektu) może mieć osoba której zleciłem wykonanie odbitki,
wydruku czy skanu ? - tu sytuacja jest analogiczna choć autorem zdjęć jest
jak rozumiem ktoś inny.

Marcin

QReport i QRStandrdPreview already exist


Cytat:ogolnie to dobrze ze nie Twoj, ja uzywam QR na zasadzie takiej



Żadna pociecha

Cytat:ze raport (glowny komponent) nie jest wstawiony na formularzu tylko jest
sam
formularzem



Mam dokładnie tak samo

Cytat:ostatnio wymeczylem ok 100 raportow i wszystko dziala dobrze, to co mi sie
sypie
to dziecziczenie raportow  (na razie uzywam D4), ale raczej nie uzywam



Ja mam dziedziczenie, z tym że do 100 raportów to jeszce mi daleko (jest ich
ok. 20)

Cytat:standardowego podgladu
do wydrukow tylko uruchamiam program - moze to jest przyczyna?



Ale w design-timie - trzeba przecież zobaczyć czy wszystko jest tak jak się
chce ??

Cytat:czy wgrales wszystkie poprawki ?



Tak

Cytat:to sie troche zgadza ze moglo by byc lepsze, jednak jego zaleta jest to ze
jest z
delphim oraz ze mozna stworzyc dowolny raport i pisac wlasne komponenty



Z wyjątkiem cross-reporta (z palca - w kodzie oczywiście tak) choć uważam to
za rzeźbienie. Z drugiej strony właśnie cross'a potrzebuję, na razie
obchodzę to inną metodą.

Cytat:co niektore maja tez takie zabawki no ale coz sa platne
wnioski, ciezko mi pomoc bo takie przypadki sa najczesciej indywidualne
wiec niestety musisz chyba dojsc sam czemu to sie dzieje



Niestety myślę że nie dojdę zwłaszcza że wczoraj zaczął mi się sypać jeszcze
SQL Builder.
A naprawdę jest to odrębna maszynka na której w systemie nie grzebałem chyba
od 7-8 miesięcy - nic a nic a ni nic nie dokładałem

Lamerskie - jezyk programu (*.exe) i inne problemy...


Cytat:Wpadlem na pomysl, mysle ze bardzo prosty, jednak ciekawy dla osob
parajacych sie bazami danych:

- na zasadzie stworzenia dwoch powiazanych tabel, gdzie pole pierwszej jest
odnosnikiem do bazy slownika (slownik skladalby sie ze slow uzywanych w
zestawie dokumentow tekstowych, z mozliwoscia dopisywania nastepnych
potrzebnych slow). Mysle, ze taka powiazana baza pozwolilaby zaoszczedzic
b.duzo miejsca na dysku i wielokrotnie uzywane slowa nie zajmowalyby
niepotrzebnie miejsca (szczegolnie dlugie wyrazy).
Trudno mi jednak ocenic ten pomysl (a moze ktos juz realizuje podobne), bo
nie jestem w tym temacie mocny (!?). Moze jednak ktos chcialby podjac ten
temat dyskusji i dopomoc w ocenie pomyslu i ewentualnych profesjonalnych i
praktycznych sposobach realizacji tego zagadnienia.
*-przypomne - sprawa dotyczy mozliwosci przechowywania duzej ilosci
dokumentow tekstowych (setki tysiecy dokumentow) na nosnikach o
ograniczonej
pojemnosci wraz z mozliwoscia szybkiego wyszukiwania odpowiednich wyrazow
(lub nawet fraz). Mysle, ze do tego nie ma potrzeby uzywania "sztucznej
inteligencji" lub dokonywania "zagiec promienia swiatla :))".



[...]

Witam!

Jeśli byś korzystał ze standardowego silnika baz danych jak Paradox w BDE.
To mogą pojawić się następujące problemy:
1. Posortowanie takie tabeli przez indeks jest niemożliwe (dla pola
słownikowego). Jeżeli łączysz się np. przez jakiś numerek (z AutoInc) to
dostajesz posortowanie po tym numerku, a nie po danych opisujących ten
numerek.
2. Szukanie cholernie się komplikuje. Tak to szukasz po tabeli, możesz do
tego użyć jakiegoś standardowego elementu.
3. Czytanie tabeli też jest utrudnione i trzeba działać na mechanizmach
integralności która w Delphi nie jest dobrze oprogramowana :(
4. Kopiowanie i wczytywanie danych jest mocno skompilowane. Zapomnij o
BathMove.

Reasumując: Do każdej tabeli trzeba podchodzić indywidualnie, nie można użyć
żadnych standardowych metod. Nie słyszałem żeby gdzie automaty do takich
rzeczy zostały wprowadzone. Sprawa się trochę upraszcza w przypadku serwerów
SQL, całą brudną robotę można zwalić na serwer. Używanie SQL lokalnie to
udręka, jest za prosty i za mało wydajne. Sprawę mogły by uprościć bazy
obiektowe.

Pozdrawiam,
Marek Janaszewski

przełączenia NMT

Powiaty Kamień Pomorski + Świnoujście na dzień 13.06.2008 na godzinę 15.

Sytuacja robi się ciekawa bo proces wymiany zamarł a pracuje na pewno 14
terminali.
Przy czym :
- na 12 numerach zgłaszają się abonenci
- na dwóch numerach nigdy (o żadnej porze) nikt się nie zgłasza ale
terminale pracują - uzgadniają z BTS kanał rozmówny i BTS śle tam ramki ale
że nikt nie odbiera to do połączenia nie dochodzi

Poza tą 14-ką:

- 4 numery są wykreowane i figurują w PeopleSoft ale terminale nie zgłaszają
się na żądania BTSa na KK
- 9 numerów jest wykreowanych ale nie figurują w PeopleSoft (metoda na 9393
i wklepanie numeru). Terminale nie pracują.
- 1 numer jak punkt wyżej ale dziwny przypadek bo niby jest wykreowany ale
rąbnięty (w PSTN zajętość a GSM trójtonowy sygnał nieosiągalnosci z aparatu
i bez komunikatu na wyświetlaczu)

Małe podsumowanie tych 14 terminali wciąż pracujacych:
- firmy 3 sztuki
- indywidualni 5 sztuk
- nieznani (brak danych w KT) 4 sztuki

Znane lokalizacje:
- Kamień Pomorski 1 sztuka (firma)
- Międzyzdroje 2 sztuki (jedna firma i jeden indywidualny)
- Ganiec 1 sztuka (indywidualny)
- Sadlenko 1 sztuka (indywidualny) - odległa lokalizacja poza wymienionymi
powiatami ale z zakresem numeracji tutejszych radiodostępów
- Pogorzelica 1 sztuka (indywidualny) - odległa lokalizacja poza
wymienionymi powiatami ale z zakresem numeracji tutejszych radiodostępów

Na 14 pracujacych terminali, gada 12.
Z tych 12 nikt od tygodnia nie był już przełączony.
Wnioski: te 12 lokalizacji ma jakieś problemy.
Możliwe problemy:
- faks (oficjalnienie działa i jak ktoś zgłasza chęć używania faksu to nie
jest przełączany na razie - info od montera) - oczywiscie faks technicznie
działa (przynajmniej tam i w takim zakresie w jakim testowałem)
- słaby sygnał GSM (hmm....albo postawią BTSa albo..... no właśnie ? skoro
kombinacja z bardzo długimi Yagami nie pomaga....)
- brak kontaktu z abonentem lub burdel w PeopleSoft (przynajmniej jeden
przypadek firmy w Kamieniu Pomorskim)

W Kamieniu Pomorskim jest sobie NMT lost in time and lost in People Matrix
Soft.
Jest to Centrala Nasienna przy ulicy Polnej 5.
Telefon 0-91 381-51-03.
To tak dla przypomnienia oficjelom że telefon działa choć chyba nie śniło
się o tym systemom (BTW ciekawe czy kluczowy system - drukujacy rachunki
działa ale chyba działa bo to państowa instytucja i oni by się
przypomnieli).

Oficjele: proszę to odnotować i skontaktować się z Centralą Nasienną celem
wymiany lub odroczenia (fax case).

vari

Co z takim SuperSprzedawcą zrobić ? Długie, ale śmieszne....


Cytat:Wklejam tutaj korespondencje wymienioną ze wspomnianym SS.
Proszę napiszcie mi co zrobiłem nie tak, albo jak sprowadzić faceta na
ziemie...



Moje wrażenia po lekturze.
Sprzedawca jest prostym człowiekiem, do którego nie trafiają argumenty
słowa pisanego. Handluje używanymi rowerami, to jego sposób na życie.
Sposób argumentacji sugeruje, że ma IQ raczej w dolnej krzywej Gaussa i
naturalnie po  stronie wschodzącej ;) Nie robi tego dla idei, ani dla
pozytywnych komentarzy, zależy mu tylko na szybkiej wpłacie na konto.
Nie chce mu się iść na rękę kupującym, bo kosztowałoby go trochę
wysiłku, zresztą po co miałby iść na rękę skoro sprzedał w podobny
sposób sporo rowerów i do tej pory wszyscy robili dobre miny, chociaż
niejeden zapewne się wkurzał widząc, że rowery niezabezpieczone
przychodzą. Ale w myśl psychologicznej zasady "słodkich cytryn" nie
dochodzili swoich praw, tylko brali rowery i wystawiali pozytywy.
Sprzedawca ma sprawdzoną metodę, wygodnie sie do niej przyzwyczaił i
każda zmiana burzy jego komfort sytuacyjny. :) Bo pewnie nawet nie ma
czym opakować roweru, a jeszcze odkręcać koło i dodatkowo się narobić po
co mu to? ;
Z pocztą i pracownicą poczty ściemnia moim zdaniem, po prostu mu sie nie
chce zmieniać procedury.
Ty także nie jesteś bez winy, niepotrzebnie wdawałeś sie w dyskusję. Z
prostakami się nie dyskutuje tylko ich unika, albo argument siły
stosuje, a priori! Argumentacji słownej (a nie daj Boże na piśmie) nie
zrozumieją.
W tym przypadku niestety silniejszy jest sprzedawca - ma większy dorobek
komentarzy pozytywnych i dla niego 1 negatyw nie oznacza tak wiele strat
jak dla Ciebie.

Z moich doświadczeń wynika, że na allegro najbardziej wiarygodnymi i
miłymi kontrahentami są osoby mające stosunkowo niewiele komentarzy.
Handlujący na allegro prywatnie dla swojego hobby, albo przyjemności.
Najgorsi i najbardziej bezduszni są sprzedawcy-firmy ze stażem kilku
tysięcy opini. Tacy to mają prawie zawsze ludzi w głębokim poważaniu -
człowiek dla nich jest tylko maszynką do wpłacania pieniędzy na ich
konta, a prośby o ewentualne indywidualne potraktowanie są odsyłane "na
drzewo".

Dlatego ja nie kupuję od SS-ów mających wiele tysięcy komentarzy
dorobku; są oni zbyt zblazowani i zepsuci poczuciem własnej... "super
sprzedawczości" ;

poradnik - cena ???


Cytat:[...]
Ludzie kiedy wy zrozumiecie,



LOL
Brzmi to tak jak wciskanie swojej teorii!!

Cytat:ze dostarczenie towaru to usluga ktora swiadczy
sprzedawca.



Wszak do tego zobowiązuje się tu na Allegro. Sam wybrał tę metodę
sprzedaży, a nie wystawił towaru na placu czy w sklepie;

Cytat:Musi on od tego zaplacic podatek, VAT, zaplacic pracownikowi za
spakowanie i dowiezienie czasem sporej ilosci paczek na poczte.



To tych kosztów nie ujmuje w księgach rachunkowych?? Oszukuje US??
Czyżby jego księgi podpadały pod podejrzenie - nierzetelne??
Przecież to są koszty związane z daną działalnościa handlową i
jako takie powinny być zrefundowane w cenie towaru. Wszak spakowanie i
dowiezienie towaru na PP należy do jego obowiązku. To nie kupującu
sobie życzy spakowania i dostarczenia tego towaru, lecz sprzedający
się_zobowiązuje i tak nakazuje mu prawo!!
Natomiast kupujący może sobie wybrać formę dostarczenia tego
towaru;] Ponieważ koszty takiej usługi są różne dla różnych
form, stąd, prócz ceny, wyróżniony koszt przesyłki;
Ale widzę, że tu wprowadzane są jakieś nowe zwyczaje handlowe:|
Do ceny (która, w tym przypadku obejmuje koszt zakupu towaru i zysk
sprzedawcy) doliczane są jakieś koszty z kapelusza i tym sposobem
koszt zakupu, poniesiony przez klienta, robi się czterokrotnie
większy od ceny!!
To chyba jakieś kpiny!!
Aż ciśnie się pytanie - czy przypadkiem sprzedawca nie chce
zapłacić niższej opłaty dla Allegro??

Cytat:Wszystko
oceniacie z perspektywy lewizny gdzie jedynym kosztem wyslania paczki jest
znaczek i zdarta podeszwa.



Jeżeli działania sprzedacy będą zgodne z panującymi zwyczajami i
prawem, to nikt nie będzie szukał "lewizny" ;/

Cytat:Zacznijcie dzialac legalnie to wtedy wasze



A po co?? Do tego trzeba mieć indywidualne uwarunkowania, tak jak do
przeważającej liczby zawodów. Wystarczy znajomość niektórych
przepisów;/

Cytat:poglady odwroca sie radykalnie.



Nie sądzę;] Dzisiaj też chcę się przekonać, że pieniądze
szczęścia nie dają;p

400 000zÂł w dwa lata na Allegro...


Cytat:"Sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać - jak na razie to jedyna
metoda uniknięcia oszustwa internetowego jaką polecają zielonogórskie organy
ścigania. Liczba popełnianych przestępstw wzrasta, a wielu
internautów-oszustów jakich ostatnio ujawniono, pochodzi z naszego regionu.
Kazimierz Rubaszewski - rzecznik zielonogórskiej prokuratury, która w
ostatnim czasie kierowała do sądu akty oskarżenia w sprawie oszustw
internetowych i jest w trakcie prowadzenia takich spraw przekonuje, że
przede wszystkim nie należy się zrażać do wirtualnych zakupów. Trzeba jednak
stosować zasadę ograniczonego zaufania. Przy korzystaniu m.in. z Allegro
trzeba brać pod uwagę np. liczbę komentarzy wystawionych potencjalnemu
kontrahentowi, zwracać uwagę na cenę oferowanego produktu, czy aby
przypadkiem nie jest zbyt niska. I jeszcze ważna rzecz, by zwalczać zjawisko
oszustw na internetowych aukcjach czy w wirtualnych sklepach należy meldować
o poszczególnych przypadkach policji bądź prokuraturze, nawet jeśli
transakcja wynosiła zaledwie kilka złotych. W przypadku oszustwa - inaczej
niże przy kradzieży i paserstwie kwota, jaką straciliśmy nie ma znaczenia -
zawsze wszczynane jest postępowanie. A najbardziej spektakularnym
przypadkiem oszustwa ostatnich dni, jest aresztowanie 21-letniego
zielonogórzanina, który na Allegro oszukał tysiąc osób z całej Polski, na
kwotę 400 tysięcy złotych."



Dawno wiekszej bzdury nie slyszalem. A od kiedy to policja zajmuje sie
tymi sprawami ?! To kazdy indywidualnie musi zalozyc sprawe oszustowi. I
tylko w przypadku, kiedy kwota przekracza 250 zl.
Zamiast pisac takie bzdety, niech wkoncu zrobia system ktory nie bedzie
umozliwial oszustom pole dzialania.

Kradziez na stacji paliw??!!

Cytat:Wybacz osobiste wycieczki, ale przy Twoim podejściu do przewinien,
to u Ciebie w rodzinie musi panować piekło :((
Chyba, że tu jesteś taki absurdalnie nadgorliwie zasadniczy,
a w domu nie.



Podejście jest to samo.
Zwróć jednak wyraźniejszą uwagę na dość subtelną różnicę pomiędzy uznaniem,
że doszło do przewinienia / przestępstwa (tutaj nie może być ustępstw) a
karą jaka powinna zostać wymierzona (kara powinna być przede wszystkim
skuteczna).

Oczywiście ta skuteczność kary a dokładnie ocena jej skuteczności może być
problemem i przede wszystkim przedmiotem dyskusji. Każde przestępstwo /
wykroczenie i każdy sprawca jest inny. Ideałem byłoby wymierzanie
indywidualnej kary dla każdego indywidualnego przypadku. Oczywiście jest to
jednak niemożliwe - stąd wyznacznik w postaci kodeksu karnego i kodeksu
wykroczeń, gdzie zresztą też wiele kar jest do, od-do lub z możliwością
odstąpienia od nich.
Fenomenalną dla wielu środowisk a niemal niestosowaną u nas karą jest
informacja o popełnieniu przez daną osobę przestępstwa. Działa naprawdę
znakomicie.
Podobną metodę (oczywiście tu nie ma mowy o karze) wykorzystywał na przykład
jeden z banków ściągając zaległe kredyty konsumenckie. Najpierw szli do
delikwenta a jeśli to było nieskuteczne to pukali do sąsiadów i pytali się
.. czy sąsiad nie przeżywa przypadkiem jakiś kłopotów i nie trzeba mu jakoś
pomóc, bo nie spłaca zaciągniętej pożyczki.. Potem pytali się czy dzieci
przypadkiem nie są niedożywione itd. Zwykle zresztą do następnych wizyt u
sąsiadów nie dochodziło, bo delikwent pożyczkę spłacał..

Pzdr
Brodek

w "Dzienniku Bałtyckim" o rozbudowie SKM


Serio, to jezeli autobus mialby miec

Cytat:"swoje 10 minut" postoju na petli, to w okolicach Wezla Leningradzkiego
(stara nazwa, ja nie znam obecnej nazwy tego _punktu_,



Wezel Podwalno - Przedmiejski ;-)

tylko ulice sie

Cytat:krzyzu- czy przedluzajace) takiego miejsca nie ma, niestety.

2. Nie widze wiekszego sensu budowy przystanku Gdansk Srodmiescie
wyabstrahowanego od innych inwestycji komunikacyjnych (patrz pkt 1), poza
szybszym dotarciem na starowke - a to ostatnie tylko w przypadku
mozliwosci wejscia w okolicach Gildii. Jezeli zas wejscie na poziom
"drogowy" mialoby sie odbyc na Wezle Leningradzkim, to jakos
nieszczegolnie blizej, w stosunku do podejscia od dworca glownego.
O autobusach pisalem wyzej. O tramwajach... problematyczne pozostanie
przesiadanie na tramwaje jadace na Siedlce, w dalszym ciagu mysle, ze pod
wzgledem polaczen Gdansk Glowny jest jednak lepszy...



I ja dorzuce swoje 0,03 PLN. Osobiscie uwazam, ze zamiast przedluzac trase
SKMu o te kilkaset metrow, nalezaloby niektore pociagi przedluzyc do Orunii
albo nawet do Pruszcza Gd. Bo nieco niesprawiedliwe chyba jest to, ze z
jednej strony dojazd do centrum do Gdanska jest wspanialy, a z drugiej
beznadziejny - duza czesc osobowych nie staje od Gdanska do Tczewa...

Cytat:

3. Wewn. stopa zwrotu (IRR) w uproszczonym skrocie wyraza stope dyskonta
przy ktorej inwestycja wylazi na 0. A stopa dyskonta traktowana jest w
zaleznosci od przypadku indywidualnie (jest kilka metod ustalania stopy
dyskonta). Ale jezeli dla danej inwestycji IRR=5%, Inflacja=10%, a
oprocentowanie srodkow na rachunku bankowym=15%, to zaden inwestor nie

POmijajac, ze w przypadku zapodanym nominalna stopa zwrotu jest nawet
nizsza od inflacji, czyli realnie sie traci.



Wytlumacz jasniej prosze - ekonomie stosowana mam w szkole, ale nie na tym
poziomie :-)
Czy mam rozumiec ze inwestycje zwiazane SKM sa uznawane jako takie, ktore
przyniosa strate

Postep i zmiany w paranaukach.

Cytat:| W medycynie konwencjonalnej chyba tez obowiazuje indywidualne.

Tak, ale zasady leczenia sa ogólne - leku podaje sie tyle-a-tyle na kg
masy
ciala, normalne stezenie cukru we krwi ma wynosic tyle-i-tyle, cisnienie
krwi tyle-i-tyle itp. Dopiero od niedawna zaczyna sie mówic ze wiele
parametrów organizmu jest silnie zidendywidualizowana, do medycyny dojdzie
to za kilka-kilkanascie lat.



Tak ? Za kilkanascie lat ? Akurat moja mama jest lekarzem, i od wielu lat
nie ma niczego dziwnego w indywidualnym dopasowywaniu dawkowania lekow do
pacjenta, na przyklad monitorujac jego poziom we krwi czy innych tkankach.
Te ogolne ilosci to sa ilosci usrednione. Jakies przeciez musza byc, skad
szeregowy lekarz mialby wiedziec jak dawkowac kazdy z tysiecy preparatow.

Cytat:Skoro perspektywy sa takie fajne to wiadomo ze nikt nie poslucha. Nie ma
co
sobie psuc roboty i tracic cieplej posadki. Przeciez mozna tak nasluchiwac
baaardzooo dluuugooo. :) Parafrazujac: co z tego ze tyle ludzi bedzie
pracowalo dla SETI jezeli a) prowadzimy nasluch na zlym pasmie/zlym
miejscu/zla metoda (niepotrzebne skreslic, potrzebne dopisac); b) ETI nie
istnieja. :)))



Szerokosc analizowanego pasma oraz wybor kierunkow nasluchu to pochodna
dostepnych srodkow finansowych oraz czasu obserwacyjnego i jakosci
dostepnych instrumentow. Metoda to pochodna ogolnego stanu rozwoju naszej
wiedzy i nauki (nie paranauki). Dzieki setiathome uniezaleznilismy w
ogromnej mierze od tego pierwszego. W ciagu najblizszych lat bedzie
postepowac uniezaleznianie sie od pozostalych ograniczen. Natomiast na
ewentualny przypadek b) niestety nic nie poradzimy ;-).

Cytat:Mam "pomysla" - wejdzcie troche w paranauki i dolaczcie do tego "nasluch
neutrinowy". Wieksza kasa, wiecej fajnych zabawek, wiecej sluchania i
liczenia. :)



Nie jest to obecnie wykonalne z przyczyn technologicznych. Jesli nasluch e-m
nie da pozytywnych wynikow, to kto wie ...;-). Ale to w dosc odleglej
przyszlosci.

marekz

http://www.emuzyka.com


Cytat:dlaczego...? wyraźnie jest "gangsta" - "gangsta" w znaczeniu nie
"złodziejskie", "mafijne", tylko w znaczeniu "hip-hopowym" [wiadomo, że w
hip-hopie wiele pejoratywnych dla "szarego" człowieka słów ma wręcz
przeciwne znaczenia - np. "hot shit", "bad ass" itd.]. w polskim jedynym
odpowiednikiem, mającym znaczenie najbliższe oryginałowi jest właśnie
używane przez kg "penerski" - tak samo jak "gangsta" jest ono
przymiotnikiem określającym coś "fajnego", "odpałowego" słowem
oznaczającym pierwotnie "człowieka z marginesu"... "zajebiste" byłoby
imho zbyt ogólne, i stosując ten a nie inny przymiotnik utracilibyśmy ten
smaczek... :)



byc moze byloby zbyt ogolnie, ale imo choc gangsta nie kojarzy sie
koniecznie z marginesem, to pener raczej tak. zreszta to i tak nie ma
znaczenia w sumie, bo wole sobie sam tlumaczyc, a to robie raczej na
zasadzie "zeby skumac o co chodzi w kawalku", bo polskiego covera psze'sz
robil nie bede, wiec nie potrzebuje "gladkiego i rymowanego" tlumaczenia :)

Cytat:no tak, ale weź teraz to zapisz rozsądnie:
"sposób w jaki podjeżdżasz do mnie swoim wozem sportowym" - imho wygląda

lepiej wziąć opcję "cabrio", któro to kojarzy się z amerykańskimi



istotnie, ale z drugiej strony - jesli ktos nie umie angola, to moze
"nauczyc sie" ze 2-seater to cabrio :P a potem moga wychodzic jeszcze
dziwniejsze tlumaczenia, hehe.

Cytat:teledyskami, luzem, bogactwem i tak dalej... "wóz sportowy" to przecież
również np. kryte porsche, od którego już taki luksus i przepych wg. mnie
nie bije - to jednak jest już sprawa indywidualna i "martwy punkt"
tłumaczeń, bo jeden uzna że lepiej jest odchylić się o te trzy-cztery
stopnie od pionu będącego oryginałem na rzecz zachowania rytmiki i sensu,
a drugi będzie wolał kurczowo trzymać się pierwowzoru... ja jednak jestem
zwolennikiem tej pierwszej metody, bo stosując drugą wychodzą przeważnie
takie gnioty, jak to tłumaczenie, od którego zaczęła się cała ta
dyskusja... ;)



dla mnie wszelkie tlumaczenia w zasadzie sa gniotami. tzn tlumaczenia
piosenek, zwlaszcza h-h, bo w nich tyle slangu i nowotworzonych slowek i
wyrazen, ktorych doslownie przetlumaczyc sie nie da. dlatego wg mnie,
tlumaczenie powinno miec raczej na celu "objasnienie o czym jest numer", niz
przygotowanie zgrabnego textu. no chyba ze ktos chce wspomnianego przeze
mnie wyzej polskiego covera nagrac. ale w tym przypadku niech sie sam meczy
i szlifuje txt :)

skoncze starym, wyswiechtanym haslem, ale jakze trafnym:

"tlumaczenia sa jak kobiety. wierne nie sa piekne. piekne nie sa wierne" (or
sumphin').

hihi, mam tylko nadzieje, ze w ten sposob nie zdenerwuje kolezanek i nie
oburza sie, iz "z ta pieknoscia i wiernoscia kobiet to wcale tak nie jest" -
wiem, wiem, ale tak sie tylko mowi ;) pozdrowionka dla "pci mientkiej" ;)

peace
 pj

kodowanie stron - suplement

...w nawiazaniu do watku: "(Proszę o porady, wskazówki) Jak nie umożliwić
czytanie ...."
jak i wielu innych, przewijajacych sie tutaj co jakis czas...
(majac nadzieje, ze dyskusje owe jalowe na czas jakis sie skoncza ;))

Przepis powstal pod wplywem impulsu, uniwersalizuje
"lamanie zabezpieczen" nie skupiajac sie na zastosowanych
"szyfrach" ale na przechwyceniu etapu przeslania
juz _zrozumialego_ HTML do renderingu.
Po prostu, zamiast studiowac konstrukcje elektronicznego
zamka szyfrowego i jego pokretnych systemow, zwieramy
te dwa kabelki, ktore otwieraja drzwi - wychodzac z zalozenia,
ze one _zawsze_musza_ byc ;)

przepis dla "srednio-zaawansowanych"

I. rozwiazania zagraniczne typu HTMLGuardian WEBProtector i inne,
nominowane, nagradzane, zachwalane... czesto platne(!!!):
uzywamy np. IE i notepad.exe ;)

1. menu browsera, zrodlo (wskazany notepad, czasami
napotkami sieczke znaczkow specjalnych oglupiajacych
wyrafinowane edytory w rodzaju UltraEdit ;)))
w razie potrzeby _wlaczamy_ zawijanie wierszy

2. w pierwszym napotkanym skrypcie dodajemy jedna(!)
magiczna linijke:

bzdet=open();document.write=function(v){bzdet.document.write(v)}

3. zapisujemy strone (z notatnika) na dysk, jako np. cokolwiek.htm

4. odpalamy poprzez np. dwuklik, otwieraja sie dwa okna,
a w tym, z "about:blank" wybieramy z menu podglad zrodla
i zastanawiamy sie, jaki frajer wydal $49.90 na "zabezpieczenie"
swojej strony, albo sciagal wersje demo i marnowal czas
na "kodowanie" swego dokumentu....

II. rozwiazania "autorskie"
1. postepujemy jak wyzej, gwarancja powodzenia ok. 99%

2. w razie problemow, sprawdzamy, czy autor zabezpieczenia
nie czyta tej grupy, wowczas sprawdzamy (zazwyczaj w evalach) czy aby:
a) dran nie nadpisal zmiennej bzdet - antidotum to zmiana nazwy zmiennej ;)
b) zlosliwiec nie kombinuje z przyslonieciem metody document.write,
komentujemy mu zatem jego paskudne zabiegi
c) nie stosuje np. innerHTML lub writeln, przechwytujemy
to, co sobie sprytnie umyslil ;))
d) nie stosuje "kodowania kaskadowego" - wowczas zabiegi
powtarzac na uzyskanych zrodlach az do uzyskania zrozumialego HTML.

3. jezeli nadal mamy problemy, studiujemy uwaznie
to, co udalo nam sie wyrwac i probujemy zrozumiec
idee lamania przedstawione w poprzednim watku ;))
po czym lamiemy uzywajac podejscia indywidualnego,
zwracajac uwage, czy nie zongluje framesami itp.
ewentualnie:
a) wjezdzamy na ambicje komus lepszemu, ale musimy liczyc
sie z tym, ze uzyskamy byc moze jedynie rozkodowane zrodlo,
a nie metode...
b) stawiamy piwo (DUZE) komus znacznie lepszemu
(wjazd na ambicje nie zawsze skutkuje, oni nie musza,
oni tylko czasem maja kaprys cokolwiek "udowadniac")

4. w przypadku dalszych niepowodzen sprawdzamy,
czy autorem zabezpieczenia nie jest Gandalf, Blatek czy moze
jakis inny koles powiazany z ta cholerna mafia od Alladyna,
po czym dajemy sobie spokoj, albo liczymy sie ze zmarnowaniem
od pol godziny do pol roku (w zaleznosci od umiejetnosci)
az wylistujemy czysty (w miare) HTML lub sie poddamy
(w zaleznosci od umiejetnosci ;)))

sposob dla "zaawansowanych":

a) stwierdzic: po co mi odkodowywac, nie ma

b) uzyc jak zwykle glowy i po najwyzej 5 minutach
przegladac odkodowane zrodlo...

pozdrawiam - v.

PS. sposob dla "lamerow":
nie kombinowac, bo to za trudne,
uzywac, bo kumpel nie czyta tej grupy
a mozna mu przyszpanowac, podajac sie za superkodera,
wierzyc, ze swiat jest pelen takich dziwakow,
co to tylko czychaja na _nasz_ kod, jednoczesnie
bedac na tyle bezradnymi, by nie byc w stanie dopisac
jednej linijki do skryptu, by nasz misterna intryge majaca na celu
"zaszyfrowanie" zrodla szlag trafil...

# teoretycznie o literaturze [014]

Jean Starobinski, Refleksja krytyczna, przeł. Joanna Żurowska [w:] Szkoła
Genewska w krytyce. Antologia, Warszawa 1998.

Krytyka literacka boryka się ze swoimi problemami od zawsze. I nie jest to
prawdą, że bezkrytycznie akceptuje wszystkie swoje - brzydko mówiąc -
produkty. Raczej rozmawia, dyskutuje, spiera się, czasem wręcz obala. Myślę
sobie, że gdybym był twórcą, wolałbym krytyczny spór niż bezkrytyczną ciszę.

Alain Grosrichard ujął to chyba dość trafnie: "Metoda, to droga, którą
przebyliśmy. W przypadku dzieła literackiego stale opracowujemy metodę,
ponieważ stale jesteśmy w drodze".

Oto kilka cytatów:

Maurice Blanchot podkreślał niedawno, że między kulturą, dążącą do
homogeniczności i uniwersalizacji dyskursu racjonalnego, a literaturą, z
natury wyrazicielką niezgody i nieuporządkowania, krytyka bierze zazwyczaj
(niesprawiedliwie) stronę kultury. Wielkie dzieła buntu w ten sposób właśnie
są zdradzane, poddawane egzorcyzmom komentarza i głosy, aby je uczynić
możliwymi do przyjęcia i włączyć w powszechne dziedzictwo.

Krytyka jest niewątpliwie tylko księciem małżonkiem poezji, a ich potomstwo
nie dziedziczy królestwa. Obojgu zresztą grożą znane niebezpieczeństwa,
wiadomo, że istnieją związki neurotyczne różnego rodzaju, na przykład wtedy,
gdy partner nie jest uznawany w swojej odrębności jako podmiot niezależny i
wolny - ograniczony wtedy do przyjmowania uczuć czyniących go innym niż
jest - albo, gdy kochający unicestwia się w fascynacji i całkowitym poddaniu
drugiej stronie, czy w przypadku, kiedy miłość nie odnosi się do istoty
kochanej, lecz do tego, co posiada, do znakomitych przodków itd. Krótko
mówiąc, dzieło krytyczne łączy dwie prawdy indywidualne i żyje z ich
respektowanych indywidualności.

Ponieważ metafora pary małżeńskiej, wyrażająca chwilowo akt krytyczny,
pomija rolę, jaką wyobraźnia zawsze odgrywa w dziele literackim, pomogę
sobie mitologią orficką albo homerycką Nekuią: bohater po złożeniu ofiary
wzywa duchy, które opowiadają mu swoje losy i pokazują drogę jego
przeznaczenia, szczęśliwy dla Odyseusza kierunek. Hermes, przewodnik dusz i
patron hermeneutyki, krąży między obydwoma światami i przywraca obecność
temu, co stało się nieobecne lub zapomniane.

Jean Starobinski, ur. w 1920 roku. Studia literackie odbył w latach
1939-1942. W latach 1942-1948 studiuje medycynę w Genewie, a jednocześnie
jest asystentem na wydziale literatury (1946-1949). Te dwie pasje określają
charakter jego dorobku pisarskiego. Ogłasza on szereg prac poświęconych
literaturze, historii idei, metodologii badań literackich, malarstwu,
muzyce, a także historii medycyny i psychologii. Jeśli chodzi o literaturę,
to w obrębie jego zainteresowań znajdują się następujący autorzy: J.J.
Rousseau, Diderot, Monteskiusz, Stendhal, Flaubert, Baudelaire, Mallarmé,
Jouve, Valéry, Claudel, Char, Bonnefoy, Michaux, Jaccottet. Camus, Butor,
Kafka.

Pozdrawiam, Telik.

Co sÂądzicie o CDP czyli Crowley Data Poland?

Cytat:
Zaczynam mieć złe przeczucia i z tego co czytam nie tylko
 ja.

Sprawa dotyczy umowy, a dokładniej jej metody
rozwiązania. Czy macie jakieś doświadczenie z Crowley'em,
 bo odnosze wrażenie że jestem kolejnym wydyma...
abonentem. tz. Umowa jest tak spreparowana że po
wnikliwej analizie można odnieść wrażenie że jedyną
metodą rozwiązania umowy jest jej kontynuacja?
Powstrzymuje się od komentarzy dając im jutro szansę na
załatwienie rozwiązania umowy nie do rozwiązania. Póki co
 przestrzegam wszystkich przed lukratywnym łączem od
Crowley'a.

Jeżeli można prosić o jakieś sugestie to ułatwiło by mi
to sprawę. Może jest jakaś metoda ? Jeżeli nie załatwie
sprawy normalnie w tz INDYWIDUALNYM PODEJSCIEM DO KLIENTA
 czy się CDP chwali to dam jutro upust wściekłości. Te
Indywidualne podejście do klienta jak narazie sprawia
wrażenie indywidulanego jego wydy.... !



Crowley w ogóle to jest ciekawa firma. Już kiedyś (około rok

poszukać. Jeśli chodzi o umowę to można wymusić umowę na
czas nieokreślony i ją rozwiązać. Obecnie jest to znacznie
łatwiejsze niż 2 lata temu. Ogólnie trzeba bardzo mocno
przyciskać handlowca (który co prawda nie jakichś znaczących
kompetencji ale może zadzwonić do osoby która je ma).

Crowley ma żałosną praktykę wysyłania faktur które
niekoniecznie powinny być w ogóle wystawione (bo np łącze
przejęła inna firma - tak było w moim przypadku). Ale
konsekwentne ignorowanie przyniosło efekty. Chociaż kiedyś
mi odcięli telefon ze względu na niezapłacenie faktury (była
zapłacona ale ich system ciągle miał przypisaną usługę
starej firmie która niepłaciła z prostego powodu że nie
istniała - w praktyce się tylko nazwa i własciciel zmieniła
ale problem był).

Ogólnie Crowley sprzedaje dobre łącza - ale tylko tak długo
jak nie ma problemów. Miałem problemy z łączem w jednej
lokalizacji. Przez jakiś czas działało wszystko OK ale w
pewnym momencie pojawiał się problem. Albo łącze nie
działało wcale, albo miałem straty pakietów na poziomie
kilkudziesięciu procent. Ewidentnie problem leżał w radiowym
łączu do stacji bazowej. Niestety przez kilka miesięcy nie
udało się rozwiązać problemu. Dorywczo sprawę załatwiono w
następujący sposób: pojawiała się awaria, zgłaszałem
problem, centrum utrzymania sieci potwierdzało zgłoszenie,
wysyłało serwis, serwis przyjeżdzał, wymieniał modem,
uruchamiał łącze od nowa. Stwierdzał że nie ma pojęcia co
się dzieje, kręcił anteną ("no bo musimy coś zrobić, żeby
nie było że nie robimy, ale jest dobrze i nie tutaj jest
problem, no ale wiecej i tak nie potrafimy"). Systemowego
rozwiązania problemu nie udało się doprosić.

Inną sprawą był stosunek serwisu do zapisów w umowie.
Zgodnie z umową czas reakcji wynosił 8h od zgłoszenia
awarii, czas usunięcia awarii wynosił 24h od zgłoszenia
awarii. Serwis interpretował to w ten sposób, że w ciągu 24h
od momentu kiedy dostali telefon od centrum utrzymania sieci ma
się pojawić na miejscu (zresztą tego czasu i tak nie udawało
się dotrzymać - inna sprawa że problem wynika z tego że
Crowley zaoszczędził i ma serwis obsługujący Kraków w
Katowicach, co powoduje że chłopaki z serwisu nieformalnie w
jedne dni pracują na Śląsku, w inne przyjeżdzają do Krakowa
i bardzo trudno ich przekonać do zmiany)

Pozdrawiam
Grzegorz Szczepanik

"Nowy" Internet w TP SA

Moze jednak od lipca te plotki o neo sie skonkretyzuja wreszcie/

Z http://www.pcworld.pl/news/news.asp?id=7155 :

Dziś TP S.A. poinformowało oficjalnie o wprowadzeniu nowej usługi dostępu w
technologii DSL; od początku czerwca podstawowe informacje na temat oferty
były już do obejrzenia w serwisie internetowym operatora. Usługa jest
skierowana do klientów biznesowych, wkrótce rozwiązanie zostanie
zmodyfikowane pod kątem użytkowników indywidualnych. Dostęp jest oferowany w
dwóch opcjach. Oferta jest realizowana poprzez ADSL o przepustowości 512
kbit/s do abonenta i 128 kbit/s od klienta lub 1 Mbit/s od klienta i 256
kbit/s od klienta. Koszt instalacji wynosi 799 zł (+ VAT), a miesięczny
abonament to 299 zł. W drugim wariancie instalacja kosztuje 849 zł, a
miesięczny abonament 649 zł.

Usługa obejmuje stały adres IP (usługi internetowe mogą być dostępne w
sieciach wewnętrznych firmy użytkownika), pakiet e-security (podstawowe
metody zabezpieczania przed próbami niepowołanego dostępu z sieci Internet),
pakiet bezpieczeństwa sieciowego (opcja), przestrzeń dyskową na konta
pocztowe i strony internetowe w domenie firma.internetdsl.pl, możliwość
konfiguracji indywidualnego profilu usługowego, przeniesienie instalacji w
przypadku zmiany siedziby firmy użytkownika, funkcjonalność routera z
translacją adresów NAT (opcja).

W pierwszej kolejności nowa usługa dostępna będzie w Warszawie, Katowicach,
Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Lublinie, Łodzi, Olsztynie,
Szczecinie, Grudziądzu, Toruniu, Bydgoszczy oraz Rybniku.

Według informacji TP S.A. ma być ona dopełnieniem obecnej "oferty usług
masowych, jak np. Neostrada" i biznesowych, świadczonych za pośrednictwem
POLPAK. Jej odbiorcami mają być więc średniej wielkości firmy. Przypomnijmy,
że obecnie w najtańszej wersji (256 kB do klienta), z samodzielnym
zainstalowaniem, usługa Neostrada kosztuje 266 zł miesięcznie plus
jednorazowo 42,3 zł za przetestowanie wypożyczonego przez TP S.A. sprzętu.
Nowa, zapowiadana właśnie wersja usługi czeka jeszcze według informacji
rzecznika Witolda Rataja, rzecznika TP S.A. na zatwierdzenie w URTiP. Jej
szczegóły mają być na tyle atrakcyjne cenowo i technicznie, żeby spowodować
szybki wzrost użytkowników Neostrady. "Nowa oferta w Neostradzie będzie
stwarzała szansę na przyciągnięcie znacznie większej liczby użytkowników.
Ponadto liczymy, że "przesiądzie się na nią" znaczna część obecnych klientów
SDI. Naszym założeniem jest, aby SDI trafiło teraz raczej na tereny poza
metropoliami, na obszary słabo zurbanizowane. Mogę powiedzieć, że oferta
cenowo będzie porównywalna z SDI, oczywiście przy znacznie bardziej
interesujących parametrach technicznych." - stwierdził Witold Rataj.

Propagandzisci komuny na liscie -- przyklad "EugenTaranov"


Cytat:bo dla pana A.M.Salskiego jest duzo latwiej rzucic komentarz, niz powaznie
dyskutowac. Jezeli mu cos nie odpowiada, to dla niego jest tylko jeden
srodek "del" i od komuchow wyzawanie. Dla niego istnieje tylko jedna
prawda: "kto nie z nami - tego na Syberie, albo jeszcze lepiej pod sciane.



Udel w stol, a nozyce sie odezwa. Powyzsze mozna podawac jako kolejny
przyklad chamskiego stosowania przez propagandzistow komuny klamstw i
przypisywania swoim przeciwnikom tych wszystkich zbrodniczych czy
najgorszych cech jakie byly pozadane przez partie sowiecka u przykladowego
komunisty w sowieckim bagnie i kazdym podbitym przez nich kraju. Razace
chamstwo i prymitywizm tego personalnego ataku -- tak przypominajacego
oszczerstwa komuny -- wrecz wylazi jak szydlo z worka.

Jak do tej pory to tylko sluzby carskie oraz NKWD i polscy komunisci -
wspolnicy w zbrodni na narodzie -- skazywali Polakow na wywozke Syberie. A

wladzy na Syberii -- wiec nie bardzo rozumiem dlaczego komunistow trzeba by
od razu wysylac w tak odlegly region. Jest jeszcze w kraju pare kopaln i
kamieniolomow do ktorych moznaby ich poslac -- czyli te same miejsca do
ktorych byli zsylani przez komune Polacy nie zgadzajacy sie na okupacje
sowiecka w Polsce... O ile ich przedtem skrytobojczo nie zamordowano!

Tym personalnym, chamskim atakiem, w ktorym zarzucono mi to, czego nigdy

sie znakomicie.

"Po komunistycznym 'eksperymencie', ktory kosztowal zycie dziesiatki

Zbrodnia niedoskonala'* -- ma zaginac wszelki slad. Dopomoze w tym laskawa
dla zbrodniarzy przyroda -- masowe groby zarosnie trawa, 'biale krematoria'
pochlonie tajga. Zapobiegliwe rece za przyzwoleniem moralistow oczyszcza
policyjne archiwa, takze procesow -- takich jak przeciwko hitlerowskim
lotrom -- spodziewac sie nie nalezy.
/../
Bezczelnosc komunistow polskich w tym przypadku przekroczyla wszelkie
granice: najwierniejsi sludzy Stalina, sojusznika Hitlera. /.../"

Autor ksiazki nie dodal jednak tego, ze beda i tacy osobnicy jak
"EugenTaranov", ktorzy beda insynuowali, ze to wlasnie przeciwnicy
komunizmu dokonywali tych wszystkich zbrodni... Jednak wszystkich archiwow
komunistom zniszczyc sie nie udalo i nie uda, ciagle przeciez odkrywane sa
nowe dokumenty. I na szczescie, pozostana dodatkowe dosc bogate zrodla w
postaci wspomnien tych wszystkich, ktorym udalo sie przezyc komunistyczny
eksperyment w eksterminacji calych spoleczenstw.

Sadze, iz pomimo bezczelnosci ani komunistom ani wszelkim popluczynom po
komunie, nigdy juz nie uda sie powtorzyc tego masowego mordu na narodach
swiata, ktore juz wiedza, co oznaczaja rzady komunistyczne w jakimkolwiek
kraju.

"Sowiecki obywatel karmiony juz od kolyski przez sztywna i nie
dopuszczajaca do zadnych watpliwosci maszyna propagandowa panstwa wykazuje
bardzo niewiele niezaleznosci w mysleniu czy indywidualnym poczuciu

roku.** Jak dobitnie wynika z postingu p. "EugenTaranov" -- dzisiaj tenze
obywatel wykazuje jeszcze mniej niezaleznosci w mysleniu lub
odpowiedzialnosci za swoje slowa...

Cytat:Swoja droga jest to zadziwiajace, jak niektorzy pozornie zwalczajac
postkomunistow, czyli "czerwonych", uzywaja dawnych metod
goebbelsowsko-komuchowskich.

Eugeniusz



To powyzsze, to zapewnie z tej wieczorowej szkolki propagandzistow u
Urbana, gdzie dalej uprawiaja cwiczenia w nowo-mowie. Jednak, jak widac z
bzdur pisanych przez p. "EugenTaranov", jest to jednak nienajlepsza szkola
nowo-mowy, zaklamania i przeinaczania prawdy.

Andrzej M. Salski

__________________
* Stanislaw Murzanski, "PRL; Zbrodnia niedoskonala. (Rozwazania o terrorze
wladzy i spolecznym oporze)". Oficyna wydawnicza Volumen, Wydawnictwo Alfa,
Warszawa 1996.

** George J, Kenan, "Memoirs 1925-1950" (Pamietniki 1925-1950), Little
Brown and Company, 1967, strona 541.

budowa w okolicach Lublina- pomóżcie!!!

 Natomiast po dodaniu 2tys. budowa naszego domu przekroczy

Cytat:500tys!!! Czy to możliwe, jeżeli tak to nigdy nie będzie nas stać na
jego budowę:(

Dziękuję Marta



Re : Nie przejmuj się :-) Nie jest tak źle. Od około 3 lat ceny za usługi
nie wzrastają, a ceny materiałów lekko poszły do dołu (przynajmniej w
lubelskim).
Nie licząc kosztu działki, jej ogrodzenia, drogi dojazdowej, ew. długiego
ciągnięcia mediów, maszyn ogrodniczych/rolniczych itp rzeczy niezbędnych na
działce, jeśli nie będziesz szaleć - 1 m kw. nie powinien przekroczyć 1400,-
pln  "pod klucz" (w moim przypadku z kosztem indywidualnego projektu), dom
parterowy z poddaszem użytkowym, część mieszkalna ok. 180 m , pomieszczenia
garażowo - gospodarcze ok. 60 m. Z tym, że należy przestrzegać (moim
zdaniem) następujących zasad :
1) Przed rozpoczęciem budowy jak najwięcej naczytać się literatury fachowej
(i nie tej z "Muratora", aczkolwiek jest tam wiele ciekawych rzeczy, ale np.
taką wielką cegłę "Poradnik majstra budowlanego")  i porozmawiać z ludźmi,
którzy ostatnio budowali domy samemu nadzorując cały proces inwestycyjny. No
i znajomość rynku materiałów budowlanych. Jeśli masz wśród znajomych kogoś
takiego - korzystaj do maximum. Radź się w każdej dupereli. Dla wykonawców
musisz być fachowcem.
2) Nie angażować tzw. firm, które mają ogromne koszty własne, a i
właściciele (nie wykonując nic osobiście) też godziwie muszą zarobić  - na
Tobie.  Dogadywać się z wykonawcami bezpośrednio ( szef + 2-4 typu "Franek
podaj cegłę"). Wykonawcy wyłącznie sprawdzeni - z polecenia znajomych
(najlepiej po 2-3 rekomendacje).
3) Materiały kupować samemu ostro negocjując ceny ( utargować można nawet do
20 %). Transport wyłącznie na koszt dostawcy. Materiały wybierać tanie, ale
sprawdzone. Elementy kluczowe - niestety najlepsze (i drogie).
4) Ja miałem kierownika budowy do wypełniania dziennika i inny nie był mi
potrzebny (przyjeżdżał na herbatkę co 2 miesiące i wpisywał pod moje
dyktando).
5) I sprawa najtrudniejsza : kilka godzin dziennie należy spędzać na budowie
i SAMEMU  wszystkiego dopilnować. To jeden z podstawowych warunków.
6) Do prac prostych brać Ukraińców - najlepiej jednego, max. dwóch - łatwiej
nad nimi zapanujesz. ( 3-5 pln za 1 godzinę ). Najpierw jednak sprawdzić ich
( 1 dzień ).
7) Dla panowania nad tym wszystkim należy moim zdaniem przestrzegać zasady :
na budowie może znajdować się TYLKO JEDNA ekipa.
8) Wobec wykonawców stosować żelazną dyscyplinę  (np za znalezienie na
budowie butelki po wódce - cała ekipa  "leci na pysk". Na budowie ma być
idealny porządek (to też mobilizuje wykonawców).
9) Rzetelnie i w terminach płacić wykonawcom (częściówki).
10) Nie stosować "przetargów " typu "kto mi to wykona najtaniej". Może
okazać się, że wykona najgorzej, a poprawki/przeróbki są drogie i
denerwujące.
11) Stan surowy jest niezwykle ważny (staranność i dokładność wykonania),
gdyż przy wykończeniówce  "wylezą" wszystkie niedokładności.
12) Propozycje cenowe robocizny przeliczać na dniówkoosobę (ile pan za to
chce i ile czasu pan to będzie robił). Wysokiej klasy fachowiec to 100-110
pln dziennie (10-12 godzin) , jego pomocnik - 50-70 pln dziennie. Na
niektóre propozycje cenowe należy b. uważać.  Np za położenie kanalizacji od
domu do szamba ( 80 metrów z 2 studzienkami rewizyjnymi) "fachowiec" zażądał
4000,- pln (robocizna) , wykonano (niezwykle starannie) za  500,- pln
(robocizna).

Budowałem dom pod Lublinem w latach 1999 - 2001 tą właśnie metodą.Usterek,
niedoróbek -  brak. Gdybym budował jeszcze raz - robiłbym dokładnie tak
samo. Samą budowę wspominam jako bardzo przyjemną zabawę. Z rozmów ze
znajomymi, którzy w różnych rejonach Polski stawiali chałupy  mogę wysnuć
wniosek, że okolice Lublina cenowo należą do atrakcyjnych.

Pozdrawiam  AR

Pierwiastek kwadratowy analogowo

Cytat:
Zastanawiam sie jak najtaniej to zrobic. Potrzeba spierwiastkowac sygnal z
przetwornika cisnienia. Cala reszte zrobilem, I/U, separacja, U/I z
regulacja zera i zakresu i jest to wszystko stabilne temperaturowo.
Pozostaje wrzucic pierwiastkowanie w srodek i chcialem to zrobic analogowo,
bez cyfrowki. Myslalem
ze ktoryc z grupowiczow ma jakis nie ksiazkowy pomysl na to. Analizowalem
sposob z gotowym ukladem mnozocym w sprzezeniu, ale ukady Analoga czy
Burr-Brown przedrazaja koszt calosci. Taniej bedzie zastosowac A/C +
AT89C2051 + C/A co przy 8 bitach da duzo mniej niz rozwiazanie z ukladem
mnozacym ale wydaje mi sie to odrobina przesady angazowac taka moc w
obliczenie glupiego pierwiastka. Jesli rozwiazanie z prockiem okaze sie
najrosadniejsze to mysle czy by nie wykozystac wejscia analogowego w Atmelu.
Kombinuje z grubsza tak:



Ja ci dobrze radze - wszdz ten procek... ostatni rok spedzilem na
uzeraniu sie z kwadratorami - pomiarowymi wlasnie. Wszystkie niemalze
ksiazkowe przyklady ukladow mnozacych, kwadratorow i ukladow
pierwiastkujacych odnosza sie do obrobki sygnalow. W przypadku
pomiarow mozna je OKDR - wynik jest niestandaryzowany. Stworzylem
piekny uklad standaryzacji odpowiedzi kwadratora dwufetowego - mozliwy
jedynie  w postaci ukladu monolitycznego. na papierze i w komputerze
bylo cacy, w rzeczywistosci sie posprzegalo wszystko ze wszystkim
9jakbym mial jeszcze z tuzin nozek do dyspozycji to bym to
poodsprzegal...) Skonczylo sie na aproksymacji lamana - i to przy
uzyciu komparatorow a nie diod (diody maja malo wiarygodne progi
przewodzenia...). Zrobic wiarygodnie pierwiastkujacy uklad analogowy,
na dokladke stabilny termicznie to od metra roboty. prosiej juz
podniesc do kwadratu poziomy odniesienia - a najprosciej chyba wlasnie
przerobic to na cyfrowke i przeliczyc, jesli dokladnosc i
rozdzielczosc mozliwych do zdobycia przetwornikow cie satysfakcjonuje.

Cytat:1. Zmierzyc czas dojscia napiecia mierzonego do referencyjnego (sterowanie i
porownanie w Atmelu).
2. wyliczyc pierwiastek w Atmelu .
3. wykorzystac spierwiastkowany czas do wysterowania innego inegratora.



PO CO??? Jak juz masz cyfrowy parametr opisujacy wartosc sygnalu to
CALA dalsza obrobke - az do ekspozycji wyniku lub podjecia decyzji rob

Cytat:

Przy zalozeniu ze wystarczy dla moich celow czestotliwosc rzedu 10-100 Hz
powinno sie to udac. Jak sadza grupowicze? A moze ktos ma lepszy sposob?
Jakie sa problemy z metoda:

1. Zlogarytmowanie napiecia wejsciowego, pomnozenie przez 1/2 i
antylogarytmowanie



Takie same jak z innymi - mozna slicznie logarytmowac na potrzeby
obrobki sygnalow, sliczne widma uzyskiwac ale z normalizacja poziomow
(niezbena w pomiarach) jest sporo roboty... Praktycznie uklady sa
niereproduktywne - reczna robota, indywidualne dostrajanie... jak sie
inaczej nie daje - trudno. Poki mozna uniknac - lepiej sie w to nie
wpuszczac.

Cytat:

Oczywiscie chodzi mi o logarytmowanie i antylogarytmowanie skapensowane. (z
uzyciem parowanych tranzystorow). Jak to sie trzyma temperaturowo?



A kto ci tak ladnie tranzystory sparuje? Musialbys miec dostep do
porzadnego testera (jeden mialem ale wlasnie idzie na zlom a zreszta
porzadnym bym go nie nazwal), kupic z setke tranzystorow do
przemierzenia, dobrac. Bez testera tez mozna - tyle ze czas pomiarow
ci sie znaczaco wydluza - ladnych pare dni spedzisz na mierzeniu,
dzionek na wklepywaniu w komputer a na koniec maszyna wypluje ci
dobrane pary... Tranzystory "parowane" na potrzeby wzmacniaczy
akustycznych zwykle niespecjalnie dobrze sie sprawdzaja - nie ta
dokladnosc parowania... Zreszta najlatwiej dostac parowane tranzystory
duzej mocy - jesli juz uklad logarytmujacy to na podwojnym
tranzystorze - dwie struktury w jednym kawalku krzemu.

tranzystor 2N2369

Witam ponownie

Cytat:Wyglada obiecujaco:) Rzeczywiscie mam radyjko RD3109a. Sadzac po schemacie
jaki ja mam to Twoja konstrukcja jest chyba nowsza:) Moja ma juz ponad 10
lat:) Miedzy antena a ukladem nadajnika jest jeszcze kilka
"niepotrzebnych"
elementow indukcyjnych, ale tak ogolnie to sie wszystko zgadza.



To Twoja konstrukcja jest nowsza. Te dodatkowe elementy indukcyjne to
następny obwód filtru pi mającego na celu nmniejszenie promieniowania
częstotliwości harmonicznych przez nadajnik i jeśli chcesz zwiększyc moc
wyjściową, to dobrze by było gdybyś je pozostawił.

Cytat:Jezeli wiesz jak to przerobic na bazie tranzystorow BSX59-61 to bardzo bym
prosil o
jakies propozycje.



No to patrzaj na schemat.
Jeśli wystarczy Ci te ok. 300mW to trzeba postąpić tak:
1. Na tranzystor T202 trzeba wykombinować jakiś radiator (wiem, że miesca
mało, ale inaczej szybko go ugotujesz)
2. Wymienić rezystor R205 na wartość ok 330 do 510 omów. Trzeba go dobrać
eksperymentalnie, im mniejsza rezystancja tym większy sygnał sterujący
końcówką mocy (najprościej wylutować go i od strony druku podlutować na
chwilę peerka 1k)
3. Dobrać wartość R206 (najprościej - peerek 47k) na maksimum mocy
wyjściowej.
4. Wylutować peerki, zmierzyć omomiarką i zamiast peerków wlutować
rezystory.
Efekt końcowy jest mocno uzależniony od indywidualnych parametrów
tranzystota T202 (2N2369). Ponieważ zmienia się punkt pracy tranzystorów
T202 i T203, często trzeba dokonać korekty strojenia cewek L202 i L201.

Jeśli chcesz więcej "czadu":
1. W miejsce T202 wstawić BSX59-61. Jest tam trochę ciasno. Dla ułatwienia
można wylutować kołek pomiarowy znajdujacy się w obwodzie bazy tego
tranzystora.
2. Ponieważ BSX wymaga sporo większej mocy sterujacej, to stopień sterujący
(T203) musi być zasilany z wyższego napięcia (bezpośrednio z 9V, a nie z
5,6V). Trzeba przeciąć scieżkę doprowadzającą napięcie do cewki L202 i
podlutować kabelkiem do punktu przed rezystorem R204.
3. Z tego samego powodu j.w. rezystor R205 musi mieć wartość ok 100 do 330
omów.
4. Dobrać wartość R206 (najprościej - peerek 47k) na maksimum mocy
wyjściowej (może okazać się konieczne zmniejszenie rezystancji R207 do ok.
10k)
5. Korekta strojenia cewek L202 i L201 (niekiedy, gdy cewka L201 najlepiej
"stroi" przy całkowicie wykręconym rdzeniu - trzeba zmniejszyć pojemność
C207 lub usunąć go całkowicie).
6. W przypadku gdyby nadajnik się wzbudzał, lub T202 mocno by się nagrzewał,
to w szereg z bazą T202 trzeba włączyć miniaturowy rezystor od 1 do 3,3 om
(tylko nie drutowy !!!).
Opisaną metodą udało mi się "wycisnąć" z RD-ka ponad 800mW. Można i więcej
(ponad 1W), ale układ zaczyna robić się niestabilny (zbyt ciasne ułożenie
elementów i brak ekranowania poszczególnych stopni nadajnika).

Nie wiem czy podany opis jest dla Ciebie wystarczająco jasny. Zakładam, że
jako tako znasz się na elektronice i masz pewne doświadczenie w uruchamianiu
i strojeniu układów w.cz. Do wszystkiego potrzebne będzie jeszcze jakieś
oprzyrządowanie (jakiś miernik uniwersalny i coś do pomiaru mocy
wyjściowej).