Natomiast po dodaniu 2tys. budowa naszego domu przekroczy
Cytat:500tys!!! Czy to możliwe, jeżeli tak to nigdy nie będzie nas stać na
jego budowę:(
Dziękuję Marta
Re : Nie przejmuj się :-) Nie jest tak źle. Od około 3 lat ceny za usługi
nie wzrastają, a ceny materiałów lekko poszły do dołu (przynajmniej w
lubelskim).
Nie licząc kosztu działki, jej ogrodzenia, drogi dojazdowej, ew. długiego
ciągnięcia mediów, maszyn ogrodniczych/rolniczych itp rzeczy niezbędnych na
działce, jeśli nie będziesz szaleć - 1 m kw. nie powinien przekroczyć 1400,-
pln "pod klucz" (w moim
przypadku z kosztem
indywidualnego projektu), dom
parterowy z poddaszem użytkowym, część mieszkalna ok. 180 m , pomieszczenia
garażowo - gospodarcze ok. 60 m. Z tym, że należy przestrzegać (moim
zdaniem) następujących zasad :
1) Przed rozpoczęciem budowy jak najwięcej naczytać się literatury fachowej
(i nie tej z "Muratora", aczkolwiek jest tam wiele ciekawych rzeczy, ale np.
taką wielką cegłę "Poradnik majstra budowlanego") i porozmawiać z ludźmi,
którzy ostatnio budowali domy samemu nadzorując cały proces inwestycyjny. No
i znajomość rynku materiałów budowlanych. Jeśli masz wśród znajomych kogoś
takiego - korzystaj do maximum. Radź się w każdej dupereli. Dla wykonawców
musisz być fachowcem.
2) Nie angażować tzw. firm, które mają ogromne koszty własne, a i
właściciele (nie wykonując nic osobiście) też godziwie muszą zarobić - na
Tobie. Dogadywać się z wykonawcami bezpośrednio ( szef + 2-4 typu "Franek
podaj cegłę"). Wykonawcy wyłącznie sprawdzeni - z polecenia znajomych
(najlepiej po 2-3 rekomendacje).
3) Materiały kupować samemu ostro negocjując ceny ( utargować można nawet do
20 %). Transport wyłącznie na koszt dostawcy. Materiały wybierać tanie, ale
sprawdzone. Elementy kluczowe - niestety najlepsze (i drogie).
4) Ja miałem kierownika budowy do wypełniania dziennika i inny nie był mi
potrzebny (przyjeżdżał na herbatkę co 2 miesiące i wpisywał pod moje
dyktando).
5) I sprawa najtrudniejsza : kilka godzin dziennie należy spędzać na budowie
i SAMEMU wszystkiego dopilnować. To jeden z podstawowych warunków.
6) Do prac prostych brać Ukraińców - najlepiej jednego, max. dwóch - łatwiej
nad nimi zapanujesz. ( 3-5 pln za 1 godzinę ). Najpierw jednak sprawdzić ich
( 1 dzień ).
7) Dla panowania nad tym wszystkim należy moim zdaniem przestrzegać zasady :
na budowie może znajdować się TYLKO JEDNA ekipa.
8) Wobec wykonawców stosować żelazną dyscyplinę (np za znalezienie na
budowie butelki po wódce - cała ekipa "leci na pysk". Na budowie ma być
idealny porządek (to też mobilizuje wykonawców).
9) Rzetelnie i w terminach płacić wykonawcom (częściówki).
10) Nie stosować "przetargów " typu "kto mi to wykona najtaniej". Może
okazać się, że wykona najgorzej, a poprawki/przeróbki są drogie i
denerwujące.
11) Stan surowy jest niezwykle ważny (staranność i dokładność wykonania),
gdyż przy wykończeniówce "wylezą" wszystkie niedokładności.
12) Propozycje cenowe robocizny przeliczać na dniówkoosobę (ile pan za to
chce i ile czasu pan to będzie robił). Wysokiej klasy fachowiec to 100-110
pln dziennie (10-12 godzin) , jego pomocnik - 50-70 pln dziennie. Na
niektóre propozycje cenowe należy b. uważać. Np za położenie kanalizacji od
domu do szamba ( 80 metrów z 2 studzienkami rewizyjnymi) "fachowiec" zażądał
4000,- pln (robocizna) , wykonano (niezwykle starannie) za 500,- pln
(robocizna).
Budowałem dom pod Lublinem w latach 1999 - 2001 tą właśnie metodą.Usterek,
niedoróbek - brak. Gdybym budował jeszcze raz - robiłbym dokładnie tak
samo. Samą budowę wspominam jako bardzo przyjemną zabawę. Z rozmów ze
znajomymi, którzy w różnych rejonach Polski stawiali chałupy mogę wysnuć
wniosek, że okolice Lublina cenowo należą do atrakcyjnych.
Pozdrawiam AR